Wystawa Fundacji Visteria “Polski modernizm. Walka o piękno” z początkiem września otworzy się w Warszawie. Jej kwietniowy debiut podczas Design Week w Mediolanie miał spektakularną oprawę w Torre Velasca – górującym nad stolicą Lombardii charakterystycznym brutalistycznym wieżowcu z lat 50-tych. W Warszawie wystawa będzie miała znacznie bardziej kameralny wydźwięk – zostanie bowiem wkomponowana w neobarokową Willę Gawrońskich z 1924 roku. Nie oznacza to jednak, że zobaczymy mniej. Wręcz przeciwnie – prezentacja eksponatów została uzupełniona o nowe obiekty, w tym prace wybitnych polskich artystów, będące zapowiedzią kolekcji nowego prywatnego muzeum, które powstanie w tym miejscu.

Opakowana Willa 

Nowa odsłona wystawy została przygotowana specjalnie dla Willi Gawrońskich i jest rozwinięciem, a nie powtórzeniem mediolańskiej prezentacji. Pierwszą różnicę zobaczymy jeszcze przed wejściem do budynku. Fasada przedwojennej willi w Alejach Ujazdowskich została przesłonięta zieloną tkaniną, przypominającą siatki stosowane podczas remontów. To pomysł zespołu architektek z Zofia Wyganowska Studio. Ma nawiązywać do tematu wystawy i warunków, w których rozwijała się sztuka modernistyczna w Polsce. Jednocześnie jest zapowiedzią przyszłości samego budynku. Długo zapowiadana rewitalizacja tej historycznej willi, stojącej przy jednej z najpiękniejszych ulic Warszawy, ma ruszyć już niebawem. Willa Gawrońskich będzie siedzibą nowego prywatnego muzeum sztuki i designu. Na tę inwestycję warto będzie poczekać. A tymczasem możemy podziwiać prace Marii Jaremy, Jerzego Nowosielskiego i Erny Rosenstein, będące zapowiedzią kolekcji przyszłego muzeum. To ładny pomysł organizatorów, daje bowiem przedsmak kolekcji, jaką zobaczymy tutaj za kilka lat. Ich obecność poszerza opowieść o polskim modernizmie o perspektywę sztuki i pokazuje związki pomiędzy projektowaniem, architekturą a praktyką artystyczną XX wieku.

Erna Rosenstein, Krajobraz bezdomny 1973. Dzięki uprzejmości Visteria Foundation.

Modernizm w polskim wydaniu

Jak wiele polskich zjawisk, tak i polski modernizm kształtował się w atmosferze sprzeczności – miał być projektem nowoczesności, a powstawał w kraju, którego nowoczesną historię naznaczyły niedobory materiałów, ograniczenia technologiczne i polityczne konsekwencje kolejnych historycznych przełomów. Tytuł wystawy nawiązuje do tekstu Ireny Krzywickiej opublikowanego w 1948 roku. „Walka o piękno” nie oznaczała w nim jedynie dążenia do estetycznego wyrafinowania. Piękno stawało się częścią większego projektu – próbą podniesienia jakości życia i budowania nowoczesnego społeczeństwa poprzez sztukę, architekturę, wzornictwo i kulturę materialną. W polskich warunkach modernizm nigdy nie rozwijał się według jednego, konsekwentnego modelu. W czasach niedoboru wyboru nie było. Projektanci musieli pracować z materiałami dostępnymi, a nie zawsze tymi, które odpowiadałyby ich zamierzeniom. Niedobór stawał się więc nie tylko ograniczeniem, ale również wyzwaniem – impulsem do wynajdywania nowych rozwiązań.

„Nasz przemysł artystyczny, robiony z tak ubożuchnego surowca, jak len, konopie, wióry (tak!), patyki i różne śmieci, jeżeli chodzi o artyzm, godzien jest stanąć w pierwszym rzędzie produkcji europejskiej, a nawet światowej. Tak wiele może talent, pomysłowość i dobra wola”. 

Tak pisała Irena Krzywicka. Te słowa stały się punktem wyjścia dla organizatorów wystawy o polskim modernizmie w designie i sztuce użytkowej, o warunkach, w jakich się kształtował, i o przeszkodach, z którymi musiał się mierzyć. Takie podejście pozwala spojrzeć na dokonania polskich twórców szerzej — nie tylko przez pryzmat określonego stylu, lecz także sposobu myślenia i reagowania na wyzwania czasów, w których tworzyli. Polski modernizm okazuje się w tej perspektywie zjawiskiem społecznym, w którym przedmiot codziennego użytku może stać się narzędziem zmiany.

Przeczytaj też:  DeePrint - rewolucja w świecie fotografii

Kogo zobaczymy na wystawie?

Na liście twórców prezentowanych na wystawie znajduje się prawie 50 nazwisk, a zważywszy na różnorodność praktyk artystycznych, w jednym miejscu czeka nas prawdziwa uczta designu i sztuki. Pamiętam z wizyty na mediolańskiej ekspozycji, że w tym nadmiarze kryje się przysłowiowa klęska urodzaju. Dlatego przed odwiedzeniem wystawy polecam zapoznać się z listą twórców i przejrzeć publikowane informacje, by wcześniej oswoić się choć z częścią prezentowanych realizacji i mieć swoje typy. Dzięki temu łatwiej będzie odnaleźć prace, które najbardziej chcielibyśmy zobaczyć. Choć moim zdaniem powrót na wystawę jest w zasadzie gwarantowany.

Wśród prezentowanych obiektów znajdują się dzieła reprezentujące różne momenty i języki polskiego modernizmu – od przedwojennej awangardy i funkcjonalizmu, przez powojenne eksperymenty materiałowe i przemysłowe, po współczesne reinterpretacje modernistycznego dziedzictwa. Fundacji udało się zgromadzić naprawdę imponujący przegląd prac twórców związanych z różnymi momentami polskiego modernizmu — od Jana Kurzątkowskiego i Bohdana Lacherta, przez Teresę Kruszewską, Julię Keilową i Marię Chomentowską, po Katarzynę Kobro i Władysława Strzemińskiego. Towarzyszą im realizacje współczesnych artystek i artystów, pokazujące, jak idee modernistyczne są dzisiaj reinterpretowane z pomocą nowych materiałów i technologii oraz współczesnych sposobów myślenia o przedmiocie. W tym gronie znaleźli się między innymi Marek Bimer, Maja Ganszyniec, Aleksandra Hyz, Magda Jurek, Aleksandra Kujawska, Aleksander Oniszh, Monika Patuszyńska, Igor Polasiak i Rest Studio.

Aleksandra Kujawska, Komety. fot. Aleksander Iwaszkiewicz

A na deser Wzorcownia IWP 2.0

Na wystawie zobaczymy też zmodyfikowaną wersję ekspozycji przygotowanej przez zespół Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. Wzorcownia IWP 2.0 jest współczesną interpretacją słynnej Wzorcowni z początków działalności IWP, założonego w 1950 roku przez Wandę Telakowską. Instytut, w swojej misji kształtowania języka polskiego wzornictwa, na początku swojej działalności stał się narzędziem modernizacji powojennej Polski. Dzisiejsza Wzorcownia IWP 2.0 to platforma współpracy IWP, projektantów oraz zakładów. W skrócie ta współpraca polega na tym, że IWP udostępnia archiwum, projektanci aktualizują historyczne projekty, a zakłady produkcyjne wnoszą dzisiejsze technologie, materiały i wiedzę wykonawczą. W takim układzie dziedzictwo nie pozostaje zamknięte w archiwum, ale staje się aktywnym zasobem. Można z niego wyprowadzać nowe obiekty — zakorzenione w polskiej tradycji projektowej, ale odpowiadające współczesnym potrzebom.

Przeczytaj też:  Gdy projekt milczy, przemawia sztuka. Aranżacja wystawy „Kwestia kobieca 1550–2025”

Zespół IWP, w składzie Agnieszka Stefańska, Maria Jeglińska-Adamczewska, Katarzyna Kempa, Daniel Kraszewski, Paweł Jasiewicz i Jan Garncarek, sięgnął do archiwum IWP, a wybrane przez nich modele, takie jak kanapa „amerykanka”, meblościanka Kowalskich i krzesło „Płucka” zostały wyposażone w nowe rozwiązania technologiczne, kolory, tkaniny i rozmiary. W Warszawie zobaczymy kolejną odsłonę tego projektu, który w zaskakująco odkrywczy sposób ubiera realizacje wzornictwa z czasów PRL-u w świeżą, nowoczesną formę i funkcję. Twórcy korzystają przy tym ze współczesnych rozwiązań, udoskonalając osiągnięcia projektantów działających w czasach znacznie bardziej wymagających, z zachowaniem szacunku dla ich pierwotnych pomysłów. 

„Hasło nowoczesność przez kolejne dekady definiowano w sztuce i wzornictwie na wiele sposobów. Jak jest rozumiane dziś – w dobie nadprodukcji, politycznych kryzysów, katastrofy klimatycznej? Czy nowoczesność po polsku różni się czymś od stylu międzynarodowego? Jak trudna historia naszego kraju wpłynęła na rodzimą odmianę modernizmu? Bo walka o piękno nigdy nie była walką o dekorację. Była walką o jakość życia. A to pytanie dziś brzmi bardziej aktualnie niż kiedykolwiek.” 

Tak podsumowuje przesłanie wystawy Katarzyna Jordan, prezeska i założycielka Fundacji Visteria.

Wystawę “Polski modernizm. Walka o piękno” można oglądać od 2 września do 11 października 2026 roku w Willi Gawrońskich w Warszawie przy Alejach Ujazdowskich 23. Zwiedzający mogą obejrzeć wystawę w pięć dni tygodnia, od środy do niedzieli, w godzinach 12.00–19.00. Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Obowiązuje rejestracja na wejściówki za pośrednictwem strony internetowej Visteria Foundation.

Wokół wystawy powstał również program towarzyszący, obejmujący m.in. oprowadzania kuratorskie, spotkania z twórcami i ekspertami oraz wykłady poświęcone polskiemu modernizmowi, historii wzornictwa i współczesnym wyzwaniom projektowania.