Z potrzeby ucieczki od bieli i sterylności, z marzenia o wnętrzu wyciszonym, ale pełnym wyrazu – tak zaczęła się współpraca inwestorów z architektką wnętrz Klaudią Pniak. Para, która dużą część życia zawodowego spędza w trybie hybrydowym, szukała przestrzeni komfortowej, nowoczesnej, ale i z charakterem – wnętrza, które współbrzmiałoby z ich rytmem dnia, stylem życia i osobistą estetyką. Za pośrednictwem mediów społecznościowych trafili do projektantki, a wspólna wizja szybko przerodziła się w spójną, dopracowaną koncepcję. Dom miał być miejscem funkcjonalnym i eleganckim, z ciemnymi akcentami, nowoczesnymi technologiami i przestrzenią, która nie tylko odpowiada na codzienne potrzeby, ale też wzmacnia poczucie estetycznego ukojenia.

Przestrzeń do życia i regeneracji

130-metrowy dom w Myślenicach składa się z przestronnego salonu połączonego z kuchnią i jadalnią, pokoju biurowego dostosowany do pracy zdalnej, sypialni z wydzieloną garderobą, pokoju dziecka, pokoju gościnnego oraz dwóch łazienek – jednej z prysznicem, drugiej z wolnostojącą wanną. Funkcjonalność przestrzeni dopełniają wiatrołap, pomieszczenie gospodarcze i garaż.

Już od progu uwagę przyciąga konsekwencja kolorystyczna – szarości, beże, ciemne drewno i czarne akcenty budują nastrój spokoju i wyciszenia. Wyrazisty blat kuchenny o mocnym, kamiennym wzorze staje się jednym z głównych punktów kompozycyjnych. Kuchnia z wyspą, ukrytym sprzętem AGD i miejscem na alkohol to nie tylko centrum codziennego życia, ale też wyraz świadomego projektowania – piękna, które służy.

W salonie rezygnacja z tradycyjnego telewizora na rzecz projektora i wysuwanego ekranu z sufitu otwiera przestrzeń na nowe doświadczenia. Czarna welurowa sofa, lamele na ścianie, ukryte drzwi i punktowe podświetlenia LED budują kameralną atmosferę, pozwalając zanurzyć się w dźwiękach i obrazach w zupełnie nowy sposób.

Intymność zaprojektowana świadomie

Każde z pomieszczeń ma swój własny, subtelny rytm, który jednak idealnie wpisuje się w architektoniczną całość. Sypialnia została rozbudowana o przestronną garderobę oddzieloną ażurowymi, przesuwnymi panelami. Uwagę przyciąga także łóżko na wymiar z dekoracyjnym wezgłowiem i niewielką toaletką – ukłon w stronę codziennych rytuałów.

Przeczytaj też:  Pod niebem Warszawy - apartament przy Złotej 44

Łazienki opowiadają zupełnie inne historie. Jedna zachwyca stonowaną geometrią, druga – kolorem. Lastriko, łososiowa ceramika i czarne akcenty spotykają się w odważnej, ale harmonijnej kompozycji. Całość dopełniają praktyczne rozwiązania: szafki nad toaletą, oświetlenie strefowe, lampy do makijażu i czytania oraz dekoracyjne paski LED.

Funkcjonalność przestrzeni podkreślają też liczne zabudowy: szafy w wiatrołapie, biurze i łazienkach, przemyślana strefa kuchni z wysoką zabudową i sprzętem wkomponowanym w rytm mebli. Każdy detal – od ukrytych gniazdek w wyspie po elektryczne karnisze i zdalnie sterowane oświetlenie – świadczy o tym, jak starannie przemyślany był cały projekt.

Architektura zintegrowana z życiem

Projekt Klaudii Pniak to nie tylko odpowiedź na potrzeby użytkowników, ale także dialog z architekturą budynku. Ciemne drewno i czarne detale pojawiają się zarówno we wnętrzu, jak i na elewacji, tworząc spójność estetyczną między wnętrzem a zewnętrzem. Ta harmonia, połączona z praktycznym podejściem do planowania przestrzeni, zaowocowała domem, który nie tylko zachwyca formą, ale też realnie wspiera codzienność jego mieszkańców.

Projekt: Klaudia Pniak.

Zdjęcia: Joanna Jawor.