Asia i Łukasz – narzeczeni, dziś już po ślubie – poprosili Pawła Ślęzaka z pracowni Architaste o stworzenie mieszkania, do którego wprowadzą się tuż po ceremonii. 70 m2 w krakowskim Płaszowie, niedaleko Zalewu Bagry, miało być przytulne, funkcjonalne i ponadczasowe. Nowoczesność z odrobiną klasyki, dużo blatu w kuchni (bo ona świetnie gotuje), dwie umywalki w łazience, sensownie zaplanowana komunikacja. Z tych prostych wymagań powstała przestrzeń, która łączy temperamenty właścicieli: stanowcza, ale zawsze harmonijna.
Długi korytarz, krótkie decyzje
Układ jest czytelny. Od wejścia prowadzi długi korytarz, po prawej stronie – łazienka i pralnia, po lewej – gabinet i sypialnia. Na końcu otwiera się strefa dzienna z kuchnią i wyjściem na balkon.
Korytarz porządkują zabudowy wnękowe oraz wisząca półka z szufladą na drobiazgi. Ściany opracowano sztukaterią w dwóch „rejestrach”: klasyczne ramy i gzymsy u góry oraz pionowe listwy kryjące drzwi ukryte do łazienki i pralni. Przeszklone drzwi do sypialni i gabinetu wpuszczają światło dzienne w głąb mieszkania. Owalne lustra w czarnych ramach i złote kinkiety rytmizują perspektywę korytarza i optycznie ją skracają.
Kuchnia na kółkach i salon na rozmowy
Kuchnia w kształcie litery L skupia funkcje: na jednym ramieniu płyta i piekarnik, na drugim zlew, lodówka i zmywarka. Ponieważ blatu było wciąż za mało, pojawiła się mobilna wyspa na dyskretnych kółkach – można ją podsunąć do pracy albo odsunąć, gdy szeroko otwierają się drzwi balkonowe. Dolne fronty mają odcień szałwiowej zieleni, górne szafki – złamaną biel z delikatną ramką. Smukły, w pełni wodoodporny blat pozwolił na montaż zlewu podwieszanego. Baza kolorystyczna uzupełnia ryflowana witryna z oświetleniem LED, małe prostokątne płytki na ścianie i dekoracyjny, wysoki grzejnik o lepszych proporcjach niż deweloperski.
W salonie trzy elementy prowadzą narrację: okrągły, rozkładany stół z drewnianymi krzesłami o rattanowych siedziskach, duży narożnik oraz zabudowa RTV. Ta ostatnia powstała z połączenia gotowych modułów i stolarskich dopełnień: cokół i półka nad TV wykonane na zamówienie, sztukateria spinająca całość, w karniszowej listwie – LED, który miękko wydobywa fakturę tkanin. Dwa organiczne stoliki w odcieniach zieleni dodają lekkości, a obraz w czarnej ramie wprowadza ton sielskiej pauzy. Na oknie – drewniane żaluzje.
Łazienka ze „ścieżką światła”, sypialnia w czerwieni i zieleni
W łazience układ podporządkowano wygodzie: po prawej wanna, po lewej dwie umywalki, na wprost toaleta. Światło prowadzi tu gości – LED w cokole wanny i pod szafką tworzy nastrojową „ścieżkę”, włączaną już z korytarza. Trzy formaty płytek budują spokojną, monochromatyczną kompozycję. Czarne dodatki i fornirowane fronty dodają charakteru.
Sypialnia łączy tapicerowane łóżko ze zgaszoną zielenią wezgłowia i drewniane, smukłe stoliki. Oświetlenie rozgrywa subtelną asymetrię: z jednej strony lampa wisząca, z drugiej kinkiety z kamienia. Pod oknem stanęło drewniane biurko – miejsce pracy właścicielki. Przechowywanie rozwiązano dwojako: szafa w odcieniu kaszmiru przy wejściu oraz zabudowa w ciepłej, zgaszonej czerwieni na osi – z podświetleniem LED, które podkreśla głębię koloru.
Pralnia – zamiast drugiej łazienki – mieści słupek z pralką i suszarką oraz zabudowę w chłodnym błękicie, porządkującą chemię i sprzęty. Gabinet Łukasza pozostał prywatnym terytorium – miejscem pracy i ekspozycją kolekcji figurek.
Kolor, materiały, faktury
Punktem wyjścia były drewniana podłoga i stół – o nie szczególnie zabiegał właściciel. Na tej bazie ułożono paletę ziemistych tonów: złamana biel na ścianach, beże w tkaninach, czarne akcenty korespondujące ze stolarką okienną, szałwia w kuchni, ciepła czerwień w sypialnianej zabudowie i błękit w pralni. Tkaniny i rośliny ocieplają akustykę i wprowadzają miękkość, a ręcznie wykonane ceramiczne drobiazgi z krakowskiej pracowni domykają opowieść detalu.
To mieszkanie o codziennych rytuałach i mądrej funkcji. Korytarz, który prowadzi i porządkuje. Kuchnia, która pracuje i daje się przesuwać. Łazienka, która prowadzi światłem. Sypialnia, która uspokaja kolorem. Nowoczesny język z nutą klasyki, naturalne materiały, neutralna baza z przemyślanymi akcentami – dzięki temu przestrzeń dojrzewa razem z właścicielami. Bliskość Zalewu Bagry obiecuje oddech, a wnętrze pozostaje cichą przystanią na co dzień.
























Projekt: Architaste Paweł Ślęzak.