Aktinidia, czyli minikiwi – co musimy wiedzieć o jej uprawie?

Aktinidia, czyli minikiwi możemy śmiało uprawiać w swoim przydomowym ogrodzie. Roślina ta charakteryzuje się bardzo drobnymi, ale niesamowicie smacznymi owocami. Poza tym aktinidia jest pnączem, które rodzi je.

Konkretne informacje

Wiemy już, że Aktinidia, czyli minikiwi to roślina, którą możemy z powodzeniem uprawiać w swoich ogrodzie. Jednak musimy znać szczegóły. Zacznijmy sobie od miejsca. Jeśli chodzi o miejsce, to musi być one w sposób odpowiedni nasłonecznione. Powinniśmy postawić na wystawę południowo-zachodnią, południową czy też zachodnią. Nie możemy zapominać o osłonięciu przed wiatrem. Jeśli zaś chodzi o glebę, to musi to być na pewno gleba żyzna. Powinna być także w miarę wilgotna. Jednak nie powinna być podmakająca czy też zalewana. Warto postawić także na odczyn lekko kwaśny.

O tym nie możesz zapomnieć

Na pewno nie możemy zapominać o podporach. Mogą to być druty, które są rozciągnięte na słupach, kratownica na ścianie naszego domu czy też pergola bądź płot z siatki. Rośliny są sprzedawane w pojemnikach. Możemy tak naprawdę je zasadzić przez cały sezon. Bryłę korzeniową dobrze namoczoną umieścić należy w dole równo z poziomem gruntu rozłożonym obornikiem bądź też użyźnionym kompostem.

Niezwykle ważna jest także sfera nawożenia. W amatorskiej uprawie sprawdza się najlepiej zasilanie wieloskładnikowymi nawozami. Dawkę całkowitą, która jest zalecana przez producenta dla roślin starszych lub też młodych należy dzielić na trzy porcje. Następnie od drugiej połowy maja, aż do połowy lipca rozsypujemy co miesiąc w odległości od pnia dwadzieścia bądź też trzydzieści centymetrów.

Nie zapomnijmy również o podlewaniu. Gdy tylko brakuje deszczu, to powinniśmy roślinę obficie podlać. Szczególnie gdy nasza roślina jest w okresie kwitnienia oraz owocowania. Musimy mieć także świadomość, że przez pierwszy rok nasze rośliny na przemarznięcie są bardzo wrażliwe. Jesienią musimy je kopczykować oraz także obowiązkowo osłaniać pędy. Rośliny młode musimy także chronić przed kotami, które zostają do nich zwabiane zapachem. Wówczas się o nie ocierają oraz mogą je niestety połamać.

A jak wygląda kwestia cięcia? Tak naprawdę to przez pierwsze trzy lub też cztery lara formujemy roślinę i to nawet jeśli rodzi nam owoce. Cięcie powinno wyglądać tak, że wyprowadzając przewodnik oraz jego rozgałęzienia poziome z pędami owocującymi. Naprawdę nie ma w tym absolutnie niczego skomplikowanego. Nawet amatorzy ogrodnictwa sobie z tym poradzą bez żadnego problemu. Nie musimy się tego obawiać.