W świecie współczesnego designu coraz trudniej o wnętrza, które mają jedynie dobrze wyglądać. Coraz więcej osób – szczególnie w segmencie dóbr luksusowych – poszukuje przestrzeni, które mają sens, głębię i osobistą tożsamość. Takie podejście promuje Hanna Pietras, architektka wnętrz, która od lat w swoich projektach łączy estetykę, emocjonalność i kolekcjonerską jakość sztuki. Jej wnętrza nie są już tylko miejscem do życia – stają się świadomą scenografią codzienności, galerią osobistych wyborów i emocji.

Sztuka jako serce projektu

Według raportu „Luxury’s Great Reset” konsumenci dóbr luksusowych coraz częściej odchodzą od powierzchownych oznak statusu na rzecz wartości trwałych – emocjonalnych, kulturowych i estetycznych. Sztuka staje się nie tylko inwestycją, ale też językiem, którym mówią ich wnętrza. W pracowni Hanna Pietras Architects sztuka nie jest dodatkiem – jest punktem wyjścia. Architektka traktuje ją jako rdzeń projektu, wokół którego budowana jest cała narracja przestrzeni.

Dobrze dobrana sztuka nie tylko dopełnia aranżację – ona ją prowadzi. Nadaje kierunek, podkreśla emocje, definiuje tożsamość wnętrza – tłumaczy Hanna Pietras.

Dlatego proces projektowy często obejmuje współpracę z galeriami i doradcami sztuki, a wybór dzieł nie wynika wyłącznie z ich estetyki, lecz także z ich znaczenia. To obrazy, rzeźby i instalacje, które rezonują z mieszkańcami – ich wspomnieniami, pasjami, wrażliwością. To przedmioty, które nie znikają w tle, ale stanowią architektoniczny i emocjonalny akcent przestrzeni.

Dialog materiałów, emocji i form

W projektach Hanny Pietras niezwykle istotna jest równowaga między sztuką a architekturą. Tworząc tło dla obrazów czy rzeźb, architektka dba o to, by wnętrze pozostało oszczędne, ale nie chłodne. Naturalne materiały, stonowane kolory, szlachetne faktury – wszystko to pozwala wybrzmieć sztuce, jednocześnie tworząc atmosferę spokoju i codziennego komfortu.

Czasem wystarczy jeden mocny akcent – abstrakcyjny obraz, rzeźba z naturalnych materiałów – by wnętrze zyskało duszę. To nie tylko estetyka. To emocje – mówi Hanna Pietras.

Ten dialog pomiędzy teksturą ściany a powierzchnią płótna, pomiędzy światłem a konturem rzeźby, prowadzi do powstania przestrzeni wielowarstwowej – subtelnej, ale pełnej znaczeń.

Przeczytaj też:  Święta z IKEA: nowe kolekcje VINTERFINT, STRÅLA i VINTERSAGA

Sztuka jako inwestycja i dziedzictwo

Coraz częściej sztuka w projektach wnętrz nie kończy się na estetyce – zyskuje wartość inwestycyjną. W dobie dynamicznego wzrostu rynku artystycznego, gdzie – jak podaje Artinfo.pl – malarstwo stanowiło aż 83% obrotów w 2023 roku, rośnie także świadomość kolekcjonerska klientów.

Dla wielu moich klientów zakup dzieła to także inwestycja. Pomagam im dokonywać wyborów, które mają nie tylko emocjonalne, ale i finansowe znaczenie – przyznaje Hanna Pietras.

Ten aspekt projektowania wnętrz redefiniuje pojęcie luksusu – nie jako błyskotliwego efektu, ale jako wartości trwalszej, świadomej i bardziej osobistej. W tak zaprojektowanych przestrzeniach każdy element ma znaczenie – nie tylko dla oka, ale i dla duszy.

Wnętrze z duszą i opowieścią

Integracja sztuki w architekturze wnętrz to nie chwilowy trend, ale znak zmiany – odejścia od powierzchowności na rzecz głębi, od ozdoby do znaczenia. W projektach Hanny Pietras przestrzeń staje się galerią, ale nie wystawą – raczej prywatnym muzeum tożsamości, uczuć i pamięci.

To nowy rozdział w projektowaniu – gdzie architektura mówi językiem obrazów, światło staje się kuratorem, a każdy przedmiot niesie ze sobą opowieść. Sztuka już nie tylko zdobi – ona mieszka. Razem z nami.

Zdjęcia: Hanna Pietras Architects.