Projekt mieszkania w kamienicy z 1926 roku powstał w pracowni projektowania wnętrz KRZY/WO, prowadzonej przez Ludomirę Krzynówek-Wosińską. Inwestorami jest rodzina poszukująca przestrzeni jasnej, uporządkowanej i osadzonej w miejskim kontekście, ale wolnej od dosłownych odniesień do przeszłości. Przebudowa objęła całość lokalu i stała się okazją do przywrócenia pierwotnej logiki kamienicy – opartej na świetle, skali i czytelnych proporcjach – przy jednoczesnym dostosowaniu wnętrza do aktualnych potrzeb funkcjonalnych.

Stan wyjściowy mieszkania, pozbawionego podłóg, zdemontowanych pieców i przypadkowych, wtórnych podziałów, pozwolił potraktować przestrzeń jak czystą kartę. Projekt od początku prowadził dialog z architekturą budynku, unikając dekoracyjności na rzecz precyzyjnych decyzji przestrzennych i ograniczonej palety środków wyrazu.

Nowy układ i powrót do pierwotnej logiki

Kluczowym etapem projektu była pełna reorganizacja funkcji. Wyburzenie nieczytelnych ścian działowych, w tym dawnej łazienki, oraz przeniesienie strefy sanitarnej umożliwiły otwarcie przestrzeni dziennej i nadanie jej właściwej skali. Salon, usytuowany przy największym oknie balkonowym, stał się centralnym punktem mieszkania – miejscem reprezentacyjnym, a jednocześnie naturalnie sprzyjającym codziennemu życiu.

Przestrzeń dzienna została wyraźnie, lecz subtelnie podzielona na strefę wypoczynkową i jadalnianą. Nowe podłogi ułożone we francuską jodełkę wprowadzają rytm i porządek, delikatnie nawiązując do historycznego charakteru wnętrza. W strefie wejściowej pojawia się kamienna mozaika, która akcentuje przejściowy charakter tej części mieszkania i stanowi czytelny próg pomiędzy miastem a domem.

Minimalizm jako tło dla architektury

W całym projekcie świadomie ograniczono liczbę formalnych akcentów. Minimalistyczna estetyka pozwala wybrzmieć architekturze samego wnętrza – jego proporcjom, osiom widokowym i relacji ze światłem. Szczególną rolę odgrywa tu całościenna, lustrzana zabudowa w korytarzu, która porządkuje komunikację, optycznie powiększa przestrzeń i doświetla jej fragmenty pozbawione naturalnego światła.

Łazienka, mimo niewielkiego metrażu, została zaprojektowana z dużą uważnością na istniejącą strukturę budynku. Naturalny uskok bryły, będący prawdopodobnie pozostałością po pierwotnym układzie kamienicy, stał się integralnym elementem strefy prysznica. Centralnym akcentem wnętrza jest dekoracyjne lustro inspirowane formami francuskimi i weneckimi – jeden z nielicznych elementów o bardziej klasycznym charakterze, wprowadzający miękkość do oszczędnej kompozycji.

Przeczytaj też:  Promenada Apartamenty & SPA - geometryczny rytm i elegancja nad Bałtykiem

Prywatność i miejski kontekst

Kuchnia została wydzielona jako osobne pomieszczenie, co pozwoliło zachować reprezentacyjny charakter salonu i wyraźnie oddzielić strefę pracy od części dziennej. Drugim co do wielkości pomieszczeniem w mieszkaniu jest sypialnia, w której zaprojektowano ponad ośmiometrową, ukrytą garderobę. To rozwiązanie umożliwiło utrzymanie spokojnej, niemal ascetycznej aranżacji strefy snu, wolnej od nadmiaru mebli i wizualnego chaosu.

Duże okna sypialni otwierają się na fasadę zabytkowej kamienicy po przeciwnej stronie ulicy. Światło oraz miejski pejzaż stają się tu integralną częścią wnętrza, podkreślając jego ponadczasowy, miejski charakter i silne osadzenie w kontekście miejsca.

Projekt autorstwa Ludomiry Krzynówek-Wosińskiej to przykład współczesnej reinterpretacji historycznej przestrzeni, prowadzonej bez dosłownych cytatów i nostalgicznych gestów. To wnętrze, w którym architektura sprzed stu lat została potraktowana z uważnością i zrozumieniem, a jej podstawowe wartości – światło, proporcje i klarowna struktura – stały się fundamentem nowej, aktualnej narracji. Dzięki temu mieszkanie zachowuje swoją tożsamość, jednocześnie odpowiadając na potrzeby współczesnego życia rodzinnego.

Projekt: Ludomira Krzynówek-Wosińska | KRZY/WO
Zdjęcia: Bear and Light
Obrazy: Galeria YAM, Ula Teperek