W łódzkim kompleksie Lofty u Scheiblera Kasia Miller, współzałożycielka pracowni OSOM group, przeprowadziła metamorfozę ok. 80-metrowego mieszkania, wcześniej urządzonego w stylu klasyczno-angielskim. Inwestorzy – para lekarzy – marzyli o przestrzeni, która z jednej strony pomieści ich różnorodne pasje i kolekcję sztuki, z drugiej pozostanie wygodna, klarowna w odbiorze i codziennie „działająca” na ich korzyść. Początkową inspiracją był Hotel Ritz w Paryżu, jednak w trakcie pracy projekt ewoluował w samodzielny język, w którym luksus rozumiany jest jako harmonia, światło i dotyk materiału. Główne założenia? Wyeksponować sztukę, nie przeciążyć kompozycji, ujarzmić detale i sprawić, by strefa dzienna nie była zdominowana kuchnią, ale by kuchnia stała się jej dekoracyjną częścią.
Opowieść o zaufaniu i balansie
Historia wnętrza to historia dialogu. Pierwsza koncepcja – choć solidna – nie „kliknęła”. Druga okazała się trafiona w punkt, wyznaczając wspólny rytm decyzji. Od tego momentu współpraca nabrała lekkości. Zaufanie inwestorów pozwoliło pracowni proponować odważne zestawienia, a projekt odpowiadał elastycznie na nowe dzieła, które zasilają kolekcję właścicieli. OSOM group – wyczulone na psychologię przestrzeni – buduje narrację, w której intensywność detalu przeplata się z ciszą tła. To wnętrze prowadzi wzrok etapami, nigdy jednym gestem. Sztukateria projektowana na zamówienie staje się ramą, w której osadzono meble i artefakty, a kamień Ice Jade na biegach schodów – rzadko spotykany i kapryśny – działa jak punkt ciężkości kompozycji.
Materiały, światło, iluzja
Hol i klatka schodowa ustawiają ton: arrasy Jules Pansu i chłodny połysk Ice Jade w sąsiedztwie głębokiego bordo przywołują skojarzenia z Kunsthistorisches Museum w Wiedniu. W strefie dziennej architekci „odjęli” masę kuchni – wyspa i zabudowy lustrzane znikają w odbiciach, dzięki czemu funkcja nie dominuje, lecz współtworzy salon. Przezroczystość i gra pozorów wracają w toalecie: przeszklona ściana ukrywa przejście do pralni, a tapeta – jak kurtyna – maskuje pragmatyczny wątek.
Na piętrze łazienka i sypialnia stanowią jednolity układ open-plan, otwarty na klatkę schodową. To miejsce porannego rytuału – tu stoją lodówka na wino i ekspres do kawy, a sufitowa tapeta i nietypowa sztukateria za łóżkiem, z kamiennymi kinkietami, modelują światło do półcienia. Projekt jest barwny i intensywny, ale każdy kolor i faktura mają swoje „dlaczego”: odnoszą się do biografii mieszkańców, ich rytuałów, wspomnień z podróży, ukochanych dzieł.
Funkcja utkane w detal
Mieszkanie – dwupoziomowe i kompaktowe – wykorzystuje każdy centymetr. Pod schodami ukryto obszerną szafę, w łazience pralnię zasłonięto taflą lustra, a zabudowy stolarskie dopracowano do milimetra. Obok frezowanych, autorskich sztukaterii (tworzonych we współpracy z rzemieślnikiem i komponowanych wspólnie z właścicielami) pojawiają się detale najwyższej próby: armatura Gessi, oświetlenie Karman, stolarka o jubilerskiej precyzji. Część mebli to własność inwestorów – ich ponowne „rozmieszczenie” i dopełnienie nowymi elementami tworzy spójną, nienudną całość. W salonie puls dodaje limitowany Togo La Toile du Peintre od Pierre Frey (wydany na 50-lecie modelu), a wątek kolekcjonerski spina obecność sztuki i tkanin Jules Pansu – nie „wstawionych” do gotowej scenografii, lecz współtworzących ją od szkicu.
Projekt OSOM group dla pary lekarzy w Loftach u Scheiblera to przykład, jak złożoność można przełożyć na klarowną muzykę wnętrza: bez nudy, ale i bez kakofonii. Luksus nie polega tu na nadmiarze, lecz na planowaniu w wielu wymiarach – w rytmach dnia, w potrzebach, w świetle, które rano budzi, a wieczorem wycisza. – Wnętrze nie działa w jednej chwili, ono się zmienia – mówi Kasia Miller. Ten dom zmienia się razem z mieszkańcami, z ich kolekcją, nastrojem i porą dnia. I właśnie dlatego pozostaje aktualny nie tylko „na dziś”, ale i na to nieznane „jutro”.















Projekt: Kasia Miller, OSOM GROUP.
Zdjęcia: Kaja Osikowska-Tasz
OSOM group – łódzka pracownia działająca od ponad 13 lat – specjalizuje się w projektach prywatnych i komercyjnych w Polsce i za granicą. Zespół liczy jedenaście osób. W centrum uwagi stawia dobrostan użytkownika i synergię perfekcji z osobistym charakterem klienta. Więcej: www.osomgroup.pl