74-metrowe mieszkanie w krakowskiej kamienicy to przykład niezwykłej aranżacji, która łączy w sobie elementy klasycznego stylu z nowoczesnymi akcentami. Przestrzeń pełną charakteru i indywidualnego stylu zaprojektowali architekci ze studia projektowego One Desk. Wyzwanie projektowe polegało na zachowaniu unikalnego charakteru budynku, jednocześnie wprowadzając nowoczesne elementy, które miały poprawić funkcjonalność wnętrza. Punktem wyjścia w osiągnięciu harmonijnej aranżacji przestrzeni było założenie „Primum non nocere” – „Po pierwsze, nie szkodzić”.

Nasza znajomość z mieszkaniem na krakowskim Kazimierzu rozpoczęła na długo, zanim jego właściciele zgłosili się do naszej pracowni z prośbą o projekt wnętrz. Znaliśmy to mieszkanie, a w zasadzie jeden konkretny kadr bardzo dobrze. Poprzedni właściciele mieli bowiem imponująca bibliotekę, sięgającą wysokiego na prawie 4 metry sufitu, widoczną z poziomu ulicy, która była naszą codzienną drogą do domu. Sekretnie zerkając w kierunku okna fantazjowaliśmy o tym jak wygląda reszta mieszkania. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy kilka lat później okazało się, że możemy nie tylko zaspokoić naszą ciekawość, ale też zaaranżować je na nowo – wspominają architekci One Desk.

Otwarte przestrzenie i światło

Jednym z głównych wyzwań w projekcie było otwarcie dość ciasnej i ciemnej przestrzeni strefy dziennej. Usunięcie ściany między salonem a kuchnią nie wystarczyło, aby uzyskać odpowiednią przestronność. Projektanci zaproponowali dodatkowy otwór między salonem a sypialnią, który powstał w miejscu, gdzie niegdyś znajdował się piec kaflowy. Aby zachować prywatność, stworzono pośrednią przestrzeń, w której umieszczono biuro domowe, spiżarkę oraz dodatkową szafę. Dzięki temu zabiegowi udało się optycznie połączyć przestrzeń salonu z resztą mieszkania, zachowując jednocześnie dostęp do naturalnego światła wpadającego przez okna w sypialni.

Kolejnym elementem, który wyróżnia to wnętrze, jest zastosowanie szklano-stalowej ściany, oddzielającej strefę wejściową od kuchni. Rozwiązanie to pozwalało na zachowanie wizualnego połączenia z naturalnym światłem, które przedostaje się przez okno, przefiltrowane przez liście drzewa rosnącego na dziedzińcu kamienicy.

Przeczytaj też:  Dom na nowy etap życia. Transformacja mieszkania na warszawskiej Ochocie

Wnętrze wyróżnia się także dwoma monumentalnymi łukami, które powstały po usunięciu ścian. Jeden z nich to wspomniany otwór między salonem a sypialnią, drugi – architektoniczne przejście, które odsłoniło oryginalne ceglane przesklepienia w trakcie prac budowlanych.

Elegancja klasyki z nowoczesnymi akcentami kolorystycznymi

Projektanci postawili na materiały, które nawiązują do klasycznego, XIX-wiecznego stylu mieszczańskiego – dębowy parkiet ułożony w jodełkę, dwuskrzydłowe białe drzwi, czy elegancka stolarka. Z kolei nowoczesne akcenty kolorystyczne, jak intensywny burgund na zaprojektowanej komodzie czy ultramaryna w niszy wejściowej, nadają wnętrzu wyrazistości. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów jest złoto mosiężnych frontów kuchennych. Właściciele, pełni pasji do detali, zlecili ich wykonanie w Bieszczadach, a następnie samodzielnie testowali różne metody postarzania mosiądzu, co stało się kluczowym elementem projektu.

Całość tej realizacji to dowód na perfekcyjne połączenie estetyki z funkcjonalnością. Zaangażowanie właścicieli w proces twórczy oraz ich wrażliwość na detale sprawiły, że mieszkanie stało się odzwierciedleniem ich osobistych preferencji i pasji.

Projekt: Katarzyna Iwańczuk, Mikołaj Iwańczuk, Patrycja Badura z pracowni One Desk

Zdjęcia: Migdał Studio