W zielonej, malowniczej części Wrocławia, w urokliwej dzielnicy Borek, powstał projekt, który jest niczym poetycki dialog pomiędzy nowoczesnością a nostalgią. Autorem tej niezwykłej opowieści są Diana Żurek i Gutek Girek z Furora Studio, którzy stworzyli dom dla swoich przyjaciół – Wojtka i Artura. Inwestorzy, ludzie o wyrafinowanej wrażliwości i chirurgicznej precyzji, zapragnęli przestrzeni łączącej subtelną awangardę z komfortem codzienności. Tak narodził się „Zdrój” – dom utkany z marzeń, historii i odnalezionych skarbów.
Eklektyczna podróż w stronę światła
Głównym założeniem projektowym było przedefiniowanie istniejącej przestrzeni. Architekci otworzyli wnętrze na dwie strony, pozwalając światłu swobodnie przepływać przez dom i łączyć się z bujną roślinnością ogrodu. Szklane drzwi wejściowe prowadzą spojrzenie prosto do zieleńca, gdzie nowe, szklarniowe kształty okien delikatnie rozmywają granice pomiędzy wnętrzem a zewnętrzem. Centralnie umiejscowiona klatka schodowa jest jak bijące serce domu – przestrzeń wokół niej płynnie przenika się, tworząc swobodny rytm codzienności.
Wnętrza tego domu są jak barwna mozaika, gdzie kolory przelewają się miękko między płaszczyznami. Miękkie formy splatają się tu z ostrymi kątami, a błękity i zielenie nawiązują subtelnie do art decowskich inspiracji. Każdy pokój skrywa element artystyczny, szczególnie łazienka, w której Bożena Grocholska stworzyła własną interpretację dzieł Kandinskiego. Detale jak rzeźby, tekstylia i figlarne „kaczki” rodem z Las Vegas dopełniają tę wielobarwną kompozycję, czyniąc z niej przestrzeń zarazem elegancką i z przymrużeniem oka.
Harmonia wyciszenia i subtelnej melancholii
Piętro domu wprowadza odmienny nastrój – tutaj króluje cisza, spokój i subtelność. Gabinet, w którym szlachetny fornir współgra z żyłkowaniem kamienia i połyskiem szkła, tworzy nastrój skupienia i równowagi. Sypialnia obleczona w motywy kwiatowe przywołuje na myśl japońskie drzeworyty, koi zmysły i zaprasza do odpoczynku.
Ważnym elementem projektu są prace Artura, który specjalnie na potrzeby tej przestrzeni stworzył obrazy pełne czułej melancholii i ulotnego niepokoju. Figuratywne kompozycje opowiadają historie, w które łatwo się zanurzyć – jak obraz w salonie, gdzie krajobraz przełamuje nieskończoność, a barwy nieba przenikają przez ciemność nocy.
Luksusowa nostalgia w nowoczesnym wydaniu
Projekt „Zdrój” to niezwykła synteza. Wojtek określa go jako luksusowy, amerykański hotel z lat 70., przesycony art-house’ową nutą i tropikalnym klimatem. Jest w tym ryzykownym zestawieniu coś magnetyzującego, harmonijnego i naturalnego, choć zamkniętego w przestrzeni szeregówki zbudowanej w duchu socrealizmu lat 60. Każdy detal tego miejsca – błyszczące laki, botaniczne akcenty, abstrakcyjne odniesienia – został dobrany z pietyzmem, by cieszyć oko, zaspokajać potrzeby ducha i ciała.
Dom autorstwa Furora Studio to przestrzeń utkanych wspomnień, westchnień, barw i smaków. To opowieść architektoniczna, która czerpie z przeszłości i śmiało spogląda w przyszłość, gdzie luksus przenika się z subtelnością, a nostalgia z nowoczesnością. Projekt „Zdrój” to miejsce pełne życia i pasji, które stało się prawdziwym domem – przestrzenią, w której Wojtek i Artur odnajdują codzienny spokój i estetyczną harmonię.





















Projekt: Furora Studio.
Zdjęcia: ONI Studio.