U podnóża skarpy w Górach Orlickich stoi dom, który łączy przeszłość z teraźniejszością w sposób naturalny i niewymuszony. Za projekt odpowiada Karolina Rutka-Głogocka z pracowni Kwadraton, a inwestorzy zdecydowali się na odważny krok – zamiast rozbiórki, wybrali przebudowę i przywrócenie życia wiejskiej chacie z 1905 roku. Główną ideą było zachowanie tego, co autentyczne, i uzupełnienie struktury o współczesne rozwiązania, które pozwolą budynkowi funkcjonować jako komfortowy dom całoroczny.

Materiał jako pamięć miejsca

Pierwotny budynek składał się z dwóch części: mieszkalnej z niewypalanej cegły oraz kamiennej obory z lokalnego łupka. Stan techniczny wymagał zdecydowanych działań, jednak wiele elementów niosło wartość, której nie sposób było odtworzyć – kamienna piwnica z przepływającym strumieniem, strop odcinkowy czy piaskowe portale.

Rozebrana część kamienna nie zniknęła – łupek wrócił na elewacje, pojawiając się na ścianie szczytowej, wykuszu z siedziskiem oraz na skarpie. W ten sposób materiał stał się nośnikiem ciągłości, a nie jedynie śladem przeszłości. Jasna, off-white’owa elewacja zestawiona z antracytowym dachem i grafitowymi detalami wprowadza spokojny, współczesny rytm, który nie dominuje nad historią, lecz ją porządkuje.

Przestrzeń otwarta na światło

Wnętrze zostało zaprojektowane na nowo, zachowując czytelny podział na dwie główne strefy: kuchnię z jadalnią oraz salon z bawialnią. Ich granicę podkreśla posadzka w biało-czarne karo, wprowadzająca graficzny porządek.

Kuchnia łączy funkcjonalność z charakterem – oliwkowa kuchenka retro, grafitowy okap i jasnoszara zabudowa tworzą wyważoną kompozycję. W salonie uwagę przyciąga kominek, który rozprowadza ciepło także na piętro, oraz duże, prostokątne okno z wbudowanym siedziskiem. To miejsce zatrzymania, skierowane na krajobraz.

Antresola prowadzi wzrok ku trapezowemu przeszkleniu, które otwiera wnętrze na otaczającą przyrodę. Odrestaurowane belki, odsłonięta cegła i strop odcinkowy budują strukturę przestrzeni, w której nowoczesne materiały – szkło, aluminium, blacha – pojawiają się jako uzupełnienie, a nie dominanta.

Przeczytaj też:  Historia odrestaurowana. Apartament we Wrzeszczu

Dom wpisany w krajobraz

Przebudowa objęła nie tylko sam budynek, ale również jego najbliższe otoczenie. Przywrócono układ skarp, ułożono suche murki z łupka, zaprojektowano wodospad i kamienne koryto. Drewniana furtka prowadząca do lasu domyka kompozycję, tworząc płynne przejście między architekturą a naturą. Towarzyszące zabudowania – stodoła z ceglanymi słupami i deskowaniem oraz drewutnia – wzmacniają lokalny kontekst, nie konkurując z główną bryłą, lecz dopełniając ją.

Dom w Górach Orlickich to przykład architektury, która nie opiera się na spektakularnych gestach, lecz na uważności wobec miejsca. Historia została tu potraktowana nie jako dekoracja, ale jako fundament – obecny w materiale, konstrukcji i relacji z krajobrazem. Efektem jest przestrzeń jasna, spokojna i funkcjonalna, w której przeszłość i teraźniejszość współistnieją bez napięcia. Resztę dopowiada światło.

Projekt: Pracownia projektowa Kwadraton Karolina Rutka-Głogocka
Zdjęcia:  Magdalena Niciejewska