Nie każde wnętrze powstaje po to, by imponować. Czasem jego najważniejszym zadaniem jest stworzenie miejsca, do którego naprawdę chce się wracać. Tak było w przypadku 66-metrowego apartamentu zaprojektowanego przez pracownię FUGA Architektura Wnętrz dla młodej kobiety prowadzącej dynamiczny, międzynarodowy styl życia. Inwestorka przez lata często zmieniała miejsce zamieszkania, również między krajami, dlatego zależało jej na stworzeniu przestrzeni, która da poczucie stabilności i pozwoli wreszcie zapuścić korzenie. Architektki postawiły na naturalne materiały, miękkie formy oraz stonowaną paletę barw, tworząc wnętrze eleganckie, ale jednocześnie ciepłe i osobiste.

Dom dopasowany do codziennych rytuałów

Apartament znajduje się w warszawskiej 19. Dzielnicy – inwestycji wybieranej przez osoby ceniące miejski styl życia, nowoczesną architekturę i bliskość centrum. Choć lokal został odebrany w stanie deweloperskim z funkcjonalnym układem zaproponowanym przez dewelopera, architektki z pracowni FUGA zdecydowały się wprowadzić kilka zmian, które lepiej odpowiadały potrzebom właścicielki. Najważniejszą z nich było powiększenie prywatnego salonu kąpielowego kosztem kuchni. Gotowanie nie odgrywało w życiu inwestorki kluczowej roli, dlatego bez wahania zrezygnowała z części zabudowy kuchennej na rzecz przestronnej łazienki z wolnostojącą wanną i prysznicem.

Centralnym punktem mieszkania stała się otwarta strefa dzienna, w której salon płynnie łączy się z kuchnią i jadalnią. To miejsce stworzone z myślą o spotkaniach z bliskimi, wspólnych posiłkach i długich wieczorach w gronie przyjaciół. Część prywatna została wyraźnie oddzielona od reprezentacyjnej. Sypialnia z garderobą i salonem kąpielowym tworzy spokojną strefę odpoczynku, a granicę pomiędzy przestrzeniami wyznaczają szklane drzwi z ornamentowym szkłem, które zapewniają prywatność, nie odbierając wnętrzu lekkości.

Natura, miękkie formy i kamień jako punkt wyjścia projektu

Inspiracją dla całej koncepcji stały się naturalne materiały oraz wyjątkowy granit Green Wave wykorzystany na kuchennym blacie. Jego wyrazisty rysunek, łączący odcienie zieleni i beżu, wyznaczył kierunek dla całej palety kolorystycznej. We wnętrzu dominują ciepłe brązy, piaskowe beże oraz drewno, uzupełnione subtelnymi akcentami zieleni, dzięki czemu przestrzeń pozostaje spokojna, ale nie monotonna.

Przeczytaj też:  Pastelowa równowaga – subtelny projekt Schudy studio

Naturalność materiałów miała również przełamać potencjalnie anonimowy charakter minimalistycznej aranżacji. – Aby jednak mieszkanie bez osobistych akcentów nie okazało się zbyt sterylne czy hotelowe, wybrałyśmy naturalne materiały takie jak dębowa deska podłogowa, fornirowane fronty szafek kuchennych czy garderoby w sypialni, naturalne tkaniny zasłon czy kamień na blatach. Dzięki temu przestrzeń stała się przytulna, a inwestorka zdradziła nam, że od kiedy zamieszkała w swoim domu z radością pozwala sobie na otaczanie się ważnymi dla niej przedmiotami i pamiątkami z licznych podróży, które w końcu ma gdzie kolekcjonować – opowiada Katarzyna Burak z pracowni FUGA Architektura Wnętrz.

Drugim ważnym motywem projektu stała się geometria oparta na miękkich, zaokrąglonych liniach. Łuki pojawiają się w zabudowach, meblach i detalach, a motyw kuli przewija się w uchwytach, dekoracjach oraz oprawach oświetleniowych. To konsekwentnie buduje spokojny, kobiecy charakter wnętrza.

Przemyślane rozwiązania i dopracowane detale

Jednym z największych wyzwań projektowych okazała się niewielka strefa wejściowa. Ograniczona powierzchnia oraz konieczność obniżenia sufitu z powodu instalacji klimatyzacji utrudniały zaprojektowanie funkcjonalnego holu. Architektki rozwiązały ten problem, stosując lustrzaną ścianę łazienki wraz z ukrytymi drzwiami, która optycznie powiększa przestrzeń i odbija światło wpadające z części dziennej. Monolityczna zabudowa przy kuchni otrzymała natomiast zaokrąglony narożnik, dzięki czemu komunikacja stała się bardziej płynna. Podobnego podejścia wymagała prywatna łazienka. Przesunięcie ściany oraz zmiana lokalizacji drzwi pozwoliły zmieścić zarówno prysznic, jak i wolnostojącą wannę, a od strony sypialni stworzyć pełnowymiarową garderobę z dyskretnie ukrytym wejściem do salonu kąpielowego.

Charakter wnętrza dopełniają starannie dobrane elementy wyposażenia. W salonie uwagę przyciąga sofa Muto marki IWC Home oraz krzesła Farris od Tabell. W sypialni pojawił się minimalistyczny relief od Poproszę Sztukę, a oświetlenie potraktowano niczym biżuterię – geometryczna lampa Lod od Ferm Living i oprawy Anet marki Aromas z marmurowymi detalami podkreślają elegancki charakter aranżacji, nie dominując nad spokojną kompozycją całego wnętrza.

Przeczytaj też:  Apartament pełen sztuki. Designerski balans na Starym Mokotowie

Projekt: FUGA Architektura Wnętrz
Zdjęcia i stylizacja: Aleksandra Dermont