W warszawskim Śródmieściu Południowym powstało 113-metrowe mieszkanie zaprojektowane przez pracownię Ewę Wolańską, właścicielkę pracown Perfect Living. Przestrzeń została dostosowana do potrzeb rodziny z dorastającymi córkami, obejmując trzy sypialnie, salon z kuchnią, dwie łazienki oraz pralnię. Projekt stanowi reinterpretację wcześniejszej aranżacji – mieszkanie, które przez lata pełniło różne funkcje, zostało przeprojektowane tak, by odpowiadać aktualnemu rytmowi życia domowników i przywrócić mu charakter stałego miejsca do życia.
Inspiracją dla nowej odsłony wnętrza stała się architektura modernistyczna oraz estetyka lat 50. i 60. XX wieku. W projekcie widoczna jest konsekwentna próba pogodzenia prostoty formy z potrzebą ciepła i codziennego komfortu, a także nawiązania do charakteru kamienicy, w której znajduje się mieszkanie.
Przestrzeń otwarta na światło i życie
Układ funkcjonalny został podporządkowany idei płynności i poczucia przestrzeni. Salon połączony z kuchnią tworzy otwartą strefę dzienną, w której życie rodzinne koncentruje się wokół wspólnych aktywności. Jednocześnie zastosowano rozwiązania pozwalające na elastyczne kształtowanie przestrzeni – jedna z sypialni, po otwarciu drzwi, może stać się przedłużeniem części dziennej.
Istotną rolę odgrywa także relacja z otoczeniem. Mieszkanie, zlokalizowane na parterze, otwiera się na zieleń widoczną za oknami, co wprowadza do wnętrza wrażenie życia bliżej natury. Nowe, drewniane okna trzyszybowe zapewniają jednocześnie komfort akustyczny, odcinając przestrzeń od miejskiego zgiełku.
Materia i kolor jako język wnętrza
Bazą kompozycji stało się neutralne tło – biel i czerń – które pozwala wybrzmieć materiałom i detalom. Naturalne drewno, forniry i kamień budują strukturę wnętrza, wprowadzając trwałość i ponadczasowość. Świadoma rezygnacja z materiałów syntetycznych podkreśla przywiązanie do jakości i naturalnych surowców.
Paleta kolorystyczna rozwija się subtelnie: zgaszone zielenie, bordo i głębokie brązy pojawiają się jako akcenty, przełamując spokojną bazę i nadając wnętrzu indywidualny charakter. Kolor staje się tu narzędziem budowania nastroju, a nie dominującym elementem kompozycji.
Światło zostało zaprojektowane wielowarstwowo – oprócz oświetlenia głównego pojawiają się kinkiety i punkty świetlne, które pozwalają modelować atmosferę w zależności od pory dnia.
Detale, które budują tożsamość
Wnętrze zyskuje swoją osobowość dzięki detalom i przedmiotom z historią. Pojawiają się tu elementy vintage – duńskie lampy, krzesła, odnowiona komoda czy klasyczne fotele – które wprowadzają do przestrzeni warstwę pamięci i autentyczności.
Zaoblenia w stolarce oraz miękkie przejścia między pomieszczeniami łagodzą geometrię wnętrza, nawiązując do estetyki modernizmu. Zabudowy na wymiar, prowadzone do sufitu, porządkują przestrzeń i maksymalizują funkcję przechowywania, nie zaburzając przy tym wizualnej lekkości. Obecność sztuki, rodzinnych pamiątek oraz przedmiotów z drugiego obiegu dopełnia całości, tworząc wnętrze, które nie jest jedynie aranżacją, lecz opowieścią o codzienności i tożsamości jego mieszkańców.
Projekt Ewy Wolańskiej wpisuje się w architektoniczny kontekst budynku z lat 50., zachowując jego prostotę i proporcje, a jednocześnie wprowadzając współczesne rozwiązania funkcjonalne. To wnętrze, które nie próbuje konkurować z historią, lecz ją uzupełnia. Dzięki temu mieszkanie staje się przestrzenią równowagi – pomiędzy miastem a prywatnością, nowoczesnością a pamięcią, funkcjonalnością a emocją. To architektura codzienności, która nie narzuca się, lecz towarzyszy.
























Projekt: Ewa Wolańska – Perfect Living
Zdjęcia: Kamil Lech