Projekt 60-metrowego mieszkania na warszawskiej Białołęce autorstwa pracowni Studio Mido, prowadzonej przez Paulinę Niemirską oraz Zuzannę Bubień-Marczak, powstał dla pary funkcjonującej w dynamicznym rytmie codzienności. Wnętrze miało stać się spokojnym kontrapunktem dla aktywnego życia – miejscem regeneracji, wyciszenia i estetycznej równowagi. Architektki zaproponowały przestrzeń opartą na harmonii materiałów, miękkiej geometrii oraz subtelnej grze kolorów, gdzie każdy element współtworzy spójne, minimalistyczne tło dla codziennych rytuałów.
Rytm przestrzeni i funkcji
Strefa dzienna, łącząca salon, kuchnię i jadalnię, została wpisana w wymagający układ długiego, wąskiego pomieszczenia. Zamiast wyraźnych podziałów pojawia się tu płynność – subtelne różnice w aranżacji i detalach prowadzą użytkownika przez kolejne funkcje wnętrza. Minimalistyczna szafka RTV z obniżonym blatem w kolorze nóżek przyciąga wzrok swoją dyskretną odmiennością, stając się niemal rzeźbiarskim akcentem.
Kuchnia przyjmuje formę linearnego ciągu roboczego, w którym każdy element został starannie zaplanowany i podporządkowany codziennemu użytkowaniu. Ograniczenie widocznych akcesoriów – dzięki zastosowaniu baterii z filtrem wody czy podwieszanego zlewu – sprzyja wizualnemu porządkowi. Otwarta półka nad ekspresem wprowadza codzienny gest sięgania po ulubioną ceramikę, wpisując funkcjonalność w rytm użytkowania.
Materiały, które budują ciszę
Paleta wnętrza opiera się na odcieniach ziemi – ciepłych, miękkich i wyciszających. Drewniana podłoga, trawertyn, mikrocement oraz dębowy fornir tworzą warstwową kompozycję faktur, które subtelnie odbijają światło i nadają przestrzeni głębi. Lakierowane zabudowy w odcieniach złamanej bieli stapiają się z tłem, a zaoblone formy stolarki łagodzą geometrię wnętrza.
Sypialnia wyróżnia się nieco cieplejszym tonem ścian, który wzmacnia jej intymny charakter. Zielony sufit wprowadza element nieoczywisty – niemal jak baldachim ciszy, sprzyjający wyciszeniu. Centralnym punktem pozostaje łóżko z szerokim zagłówkiem, rozciągającym się na całą ścianę, które definiuje przestrzeń odpoczynku. Detale z trawertynu w lampkach nocnych delikatnie nawiązują do innych części mieszkania, budując spójność bez dosłowności.
Codzienność ukryta w detalu
Łazienka została pomyślana jako przestrzeń relaksu, gdzie jednolita powierzchnia mikrocementu otula ściany, a podłoga o rysunku trawertynu wprowadza naturalny rytm. Zintegrowana umywalka, wykonana według indywidualnego projektu, staje się częścią monolitycznej kompozycji. Zielona zabudowa WC nie tylko ożywia wnętrze, lecz także dyskretnie ukrywa funkcje użytkowe.
W przedpokoju podwieszana szafa z miejscem na siedzisko i codzienne obuwie organizuje wąską przestrzeń, a jej miękkie zaoblenia prowadzą dalej – ku strefie dziennej. Biuro odpowiada na potrzebę ergonomii, oferując biurko z regulowaną wysokością oraz przemyślane miejsce do przechowywania dokumentów. Nawet pralnia, zwykle traktowana jako czysto techniczne zaplecze, zyskuje tu swoją estetyczną narrację – zaoblona fornirowana szafka i blat ze spieku kwarcowego nadają jej niemal kuchenny charakter.
Całość projektu ukazuje uważność wobec detalu i konsekwencję w budowaniu atmosfery. To wnętrze, które nie narzuca się formą, lecz stopniowo odsłania swoją jakość – w dotyku materiałów, w świetle odbijającym się od powierzchni i w spokoju, jaki oferuje swoim mieszkańcom.


















Projekt: Paulina Niemirska, Zuzanna Bubień-Marczak | Studio Mido
Zdjęcia: Martyna Rudnicka