39-metrowe mieszkanie na warszawskim Mokotowie, zaprojektowane przez pracownię Bureau 29, powstało dla młodego właściciela, który odziedziczył je po swojej babci. Wnętrze od początku było nośnikiem wspomnień i przedmiotów o osobistym znaczeniu. Projekt nie polegał na ich usunięciu, lecz na przemyślanej reinterpretacji – stworzeniu przestrzeni, w której przeszłość współistnieje ze współczesnością, a każdy element znajduje nowe miejsce w uporządkowanej kompozycji.
Dziedzictwo jako punkt wyjścia
Wnętrze zachowało wiele oryginalnych elementów, które nie zostały ukryte, lecz wyeksponowane i włączone w nową narrację. Jednym z najbardziej wyrazistych motywów jest gobelin przedstawiający scenę pościgu konnego, zawieszony nad łóżkiem. Jego obecność nie tylko buduje nastrój, ale także wprowadza osobisty wymiar opowieści o miejscu.
Podobnie potraktowano detale architektoniczne – takie jak drzwiczki rewizyjne komina, które zachowały swoją funkcję, a jednocześnie zyskały nowy kontekst wizualny. Pustaki szklane, zastosowane między przedpokojem a łazienką, odwołują się do materiałowej tradycji powojennego budownictwa, przywołując znane formy w nowej interpretacji.
Między tym, co było, a tym, co nowe
Projekt nie zatrzymuje się na rekonstrukcji przeszłości. Wprowadzone elementy wyposażenia – zakopiańskie krzesła czy vintage’owa skórzana sofa – budują ciągłość estetyczną, ale nie dominują przestrzeni. Nowe realizacje, wykonane na zamówienie, operują raczej skojarzeniem niż dosłownością.
Błyszczące fronty szafek przywołują estetykę mebli z okresu PRL, ale ich forma jest uproszczona i bardziej abstrakcyjna. Owalne lustro w łazience nawiązuje do dawnych toaletek, a uchwyty z kolorowego szkła przypominają o tradycjach polskiego rzemiosła szklarskiego. To język odniesień, który nie kopiuje, lecz interpretuje.
Neutralne tło i współczesne akcenty
Aby zachować równowagę między różnorodnymi elementami, projekt opiera się na spokojnej, neutralnej bazie. Ściany w odcieniu skorupki jajka oraz białe podłogi z mikrocementu porządkują przestrzeń i wprowadzają wizualną lekkość. Dzięki temu nawet przy dużej liczbie detali wnętrze pozostaje czytelne i nieprzeładowane. Nowoczesne akcenty – stalowa kuchnia, szklane biurko czy miękki fotel o wyrazistej fakturze – wprowadzają do mieszkania świeżość i współczesny rytm. Monochromatyczna paleta pozwala im wybrzmieć bez zaburzania całościowej harmonii.
Projekt Bureau29 pokazuje, że praca z istniejącą tkanką i historią może prowadzić do stworzenia wnętrza, które nie jest ani muzealne, ani całkowicie nowe. To przestrzeń, w której przeszłość nie zostaje zamknięta w ramie, lecz staje się aktywnym elementem codziennego życia. Mieszkanie na Mokotowie udowadnia, że dziedzictwo – traktowane z uwagą i świadomością – może stać się punktem wyjścia do projektowania odpowiedzialnego, osobistego i trwałego.



























Projekt: Bureau 29 (zespół: Hanna Trepashka, Kateryna Bhanba)
Zdjęcia: Sasha Savchenko