W samym sercu krakowskiego Kleparza, w kamienicy z początku XX wieku, powstała przestrzeń, która łączy w sobie historię miejsca z odważną wizją współczesnego designu. 77-metrowe mieszkanie przeznaczone na wynajem krótkoterminowy, zostało zaaranżowane przez Agatę Popieluch dla inwestora – firmy MB Apartments. Głównym celem projektu było stworzenie wnętrza, które wyróżni się na tle standardowych propozycji rynkowych – wnętrza nieszablonowego, pełnego charakteru, a przy tym spójnego i funkcjonalnego.

Z racji krótkiego czasu realizacji oraz wcześniejszego wykończenia przestrzeni, projektantka postawiła na świadome komponowanie wnętrza za pomocą mebli, oświetlenia i dodatków. Istniejące elementy – odnowiony oryginalny parkiet oraz stara stolarka drzwiowa – stały się cennym tłem dla zaprojektowanej aranżacji. Jedynymi poważniejszymi ingerencjami były dodanie sztukaterii (rozet i listew przysufitowych) oraz odświeżenie ścian.

Przestronność w rytmie amfilady

Układ mieszkania — typowo amfiladowy, z kuchnią połączoną z jadalnią, prowadzącą do salonu i sypialni — został w pełni uszanowany i subtelnie podkreślony. Agata Popieluch nie tylko zachowała jego pierwotną logikę, ale też umiejętnie wydobyła z niej przestronność, wprowadzając meble ustawione centralnie, jak łóżko z baldachimem w sypialni czy sofa na środku salonu. To właśnie ta decyzja pozwala przestrzeni „oddychać” – zarówno dosłownie, jak i w sensie symbolicznym.

Mieszkanie jest przykładem delikatnego balansowania pomiędzy różnymi estetykami: z jednej strony mamy tu klasykę wynikającą z charakteru miejsca, z drugiej – świadome cytaty z estetyki retro. Wszystko to ujęte w nowoczesną ramę, która nie sili się na dosłowność, ale gra subtelnym skojarzeniem.

Światło, kolor, struktura – świadoma gra kontrastów

Bazą całej aranżacji są białe ściany, które działają jak płótno – neutralne tło dla kompozycji form i barw. To one pozwoliły na wprowadzenie wyrazistych akcentów kolorystycznych, budujących rytm wnętrza. Granatowa strefa wejściowa stanowi pierwszy, mocny punkt kontaktu z przestrzenią. Tuż za nią – jasnoniebieska lodówka oraz czerwony fotel RM58 w salonie — symbol polskiego modernizmu, mocno osadzony we wzorniczym dziedzictwie, a jednocześnie idealnie odnajdujący się w tej współczesnej aranżacji.

Przeczytaj też:  Reanimacja ciszy. Mieszkanie, które odzyskało równowagę

Dopełnieniem kompozycji są pomarańczowe i różowe dodatki, które przełamują chłodną biel i granat, wprowadzając miękkość i energię. Towarzyszą im chromowane detale, subtelne nawiązanie do stylistyki retro, z lekkim przymrużeniem oka. Ten miks pozwala budować wnętrze, które nie jest rekonstrukcją, lecz nową opowieścią inspirowaną przeszłością.

W sypialni uwagę przykuwa surowa, nieotynkowana ściana — świadome zestawienie szorstkiej faktury z miękkim baldachimem, jasnymi tkaninami i detalem sztukateryjnym. To kontrapunkt estetyczny, który dodaje wnętrzu autentyczności i niepowtarzalności.

Wnętrze z potencjałem zapamiętania

Choć mieszkanie przeznaczone jest na wynajem, nie ma w nim śladu tymczasowości. To wnętrze z duszą, które zapada w pamięć – dzięki nieszablonowemu podejściu do kompozycji, umiejętnemu łączeniu historii z nowoczesnością oraz celowo wprowadzanym kontrastom.

Projekt Agaty Popieluch udowadnia, że design nie musi być krzykliwy, by być wyrazisty. To mieszkanie jest jak dobrze skomponowany akord – gdzie każdy kolor, każda faktura i każdy mebel mają swoje miejsce w harmonijnej, wielowymiarowej kompozycji. To przestrzeń, która nie tylko zaspokaja potrzeby estetyczne, ale również buduje emocjonalne wrażenie, kluczowe w krótkoterminowym doświadczeniu użytkownika.

Projekt: Agata Popieluch Studio.

Zdjęcia: Patryk Polewany.