108-metrowe mieszkanie, zlokalizowane w modernistycznej kamienicy we Wrocławiu, powstało z myślą o wyjątkowej kobiecie — dojrzałej artystce, której świat wyraża się poprzez kolor, formę i fakturę. Projekt autorstwa Julii Domagały z pracowni Little Black Gallery to nie tylko odważna interpretacja marzeń inwestorki, ale także hołd dla jej twórczej duszy. To wnętrze, w którym przestrzeń staje się tłem dla życia, a zarazem źródłem nieustającej inspiracji.

Wnętrze jak malarskie płótno

Założeniem projektowym było stworzenie przestrzeni, która łączy artystyczną energię z harmonią i elegancją. Każde z siedmiu pomieszczeń opowiada tu inną historię, zbudowaną z koloru, światła i struktury. Architektka czerpała inspiracje z kalifornijskiego art déco, europejskiego modernizmu, a także teatralnej scenografii i subtelnych odniesień do świata baśni.

Zastosowanie intensywnych kolorów i wyrazistych wzorów nie jest przypadkowe — to właśnie barwy odgrywają w tym wnętrzu główną rolę. Już samo wejście do mieszkania przez niebieskie drzwi i pomarańczowy sufit w długim korytarzu zapowiada, że czeka nas coś więcej niż standardowa aranżacja. Kolor to emocja, a każda z nich znajduje swoje odzwierciedlenie w przestrzeni — błękitny sufit w kuchni podkreśla jej elegancki i kojący charakter, salon z różową sofą i czarno-białymi pasami eksploduje energią, sypialnia gościnna w czterech kolorach oddzielonych złotymi listwami prowadzi do niebiańskich skojarzeń, a główna sypialnia przywodzi na myśl kalifornijskie lata 60. z dekoracyjną tapetą i nostalgicznym widokiem.

Dialog z przeszłością

Mieszkanie mieści się w modernistycznej kamienicy, której historia została potraktowana z należytą uwagą. Julia Domagała zachowała oryginalną drewnianą podłogę, posadzkę w kuchni oraz wprowadziła prostą sztukaterię nawiązującą do stylu budynku. Elementy te zostały odświeżone i zinterpretowane na nowo, dzięki czemu przeszłość zaczyna dialog z teraźniejszością.

Kuchnia, choć współczesna, została dopełniona oryginalną „niemiecką lodówką” do przechowywania warzyw pod oknem — to rzadko zachowywany, a niezwykle charakterystyczny element starych mieszkań, który tu zyskał nowe życie. Wnętrze, mimo wyrazistych akcentów i kontrastów, nie przytłacza — przeciwnie, dzięki spójnej narracji i konsekwencji projektowej emanuje spokojem.

Przeczytaj też:  45-metrowe mieszkanie w Zabłociu. Minimalizm z ciepłem drewna i ponadczasowym charakterem

Odwaga i wyważenie

Choć w projekcie nie brak teatralnych kontrastów, każde rozwiązanie jest przemyślane. Różowe meble w łazience, czarno-białe pasy, złote listwy, strukturalne tapety i intensywne barwy nie tworzą chaosu — są jak plamy koloru na płótnie, złożone w kompozycję o wyraźnym rytmie.

Wnętrze, będące odbiciem osobowości właścicielki, nie zostało zamknięte w jednej estetyce. Eklektyzm, elementy Art Déco i modernistyczne inspiracje tworzą tu oryginalną mieszankę, w której funkcja, forma i barwa pozostają w równowadze.

Projekt autorstwa Julii Domagały z Little Black Gallery to manifest indywidualności i celebracja życia poprzez design. To przestrzeń, która inspiruje, koi i pobudza do działania. Mieszkanie malarki stało się jej emocjonalną mapą — miejscem, gdzie sztuka przenika codzienność, a każda decyzja projektowa jest jak świadomy pociągnięcie pędzlem na płótnie. To wnętrze nie boi się koloru — i właśnie dlatego jest tak niezwykłe.

Projekt: Little Black Gallery Julia Domagała.

Zdjęcia: Plaster Miodu Studio Monika Kędzierska.