Prawie 100-letnia kamienica stała się tłem dla wnętrza, które dalekie jest od zachowawczej klasyki. Hanna Brzozowska, prowadząca Studio Inbalance, zaprojektowała 120-metrową przestrzeń dla inwestorów otwartych na kolor, nieoczywiste zestawienia i autorskie rozwiązania. Projektantka połączyła zachowane elementy starego budownictwa ze współczesnymi formami, geometrią i intensywną paletą barw. Ważną częścią przebudowy była również reorganizacja funkcji – kuchnia została przeniesiona na piętro, a główna sypialnia na niższy poziom. Dzięki temu wnętrza lepiej odpowiadają codziennemu życiu właścicieli, jednocześnie wykorzystując atuty kamienicy: wysokie pomieszczenia, naturalne światło i widok na zieleń.
Kuchnia przeniesiona na piętro
Jedna z największych zmian dotyczyła kuchni, która pierwotnie znajdowała się na parterze, gdzie wysokość pomieszczeń była znacznie mniejsza. Nieużywany wcześniej pokój na piętrze przeznaczono na otwartą kuchnię z jadalnią. Nowa lokalizacja pozwoliła lepiej wykorzystać przestrzeń i stworzyć miejsce odpowiadające potrzebom właścicieli, którzy chcieli, aby właśnie tutaj koncentrowało się życie rodzinne i towarzyskie.
Czarno-kremowa zabudowa stanowi neutralne tło dla złotej wyspy kuchennej, jednego z najmocniejszych elementów tej części domu. Strefę jadalnianą wyróżniono natomiast głębokim odcieniem czerwieni, który powraca także w innych pomieszczeniach. Kompozycję uzupełniają grafiki oraz lampy marek Pholc i Petite Friture. Kolor nie jest tu dodatkiem zastosowanym punktowo, lecz jednym z podstawowych narzędzi projektowych.
Kuchnię i jadalnię od salonu oddzielają schody oraz wysokie, białe drewniane lamele. W całej strefie dziennej powtarzają się koła, łuki i geometryczne podziały. Przejście w kierunku korytarza zaakcentowano złotym łukiem, którego kształt pojawia się ponownie w wykonanym na zamówienie regale przy telewizorze. Wśród nowych elementów zachowano również fragment historii budynku – oryginalne drewniane drzwi wejściowe wraz z dekoracyjną opaską, które właściciele samodzielnie odnowili.
Kolor i geometria prowadzą przez całe wnętrze
Motywy wprowadzone w części dziennej konsekwentnie powracają w kolejnych pomieszczeniach. W pokoju gościnnym pojawia się duży musztardowy łuk, a w łazience na piętrze zastosowano tę samą głęboką czerwień, która definiuje jadalnię. Podłogę oraz obudowę wanny wykończono płytkami o wzorze lastryko, obecnym również w kuchni. Intensywne akcenty zestawiono z bielą i kremem, dzięki czemu kolor pozostaje wyrazisty, ale nie przytłacza przestrzeni.
Równie istotną zmianą było przeniesienie głównej sypialni z piętra na parter. Właściciele zyskali dzięki temu większą przestrzeń, widok na ogród oraz bezpośrednie połączenie z prywatną łazienką. W tej części domu paleta jest spokojniejsza – kolory znane z piętra pojawiają się w bardziej stonowanych, jesiennych odcieniach. Charakter projektu nadal budują jednak geometryczne podziały i detale stolarskie. Na frontach białej szafy zastosowano charakterystyczne frezowania, a obok łóżka znalazły się wykonane na zamówienie półki. Pod schodami udało się dodatkowo wygospodarować niewielką garderobę.
Łazienkę na parterze utrzymano w bieli, kremie i odcieniach niebieskiego, uzupełnionych musztardowymi oraz złotymi detalami. Zabudowy zostały wykonane na zamówienie, podobnie jak dekoracyjna szafka pod umywalkę. Łuk pojawia się tutaj ponownie w formie lustra, a wyrazista ścianka prysznicowa oddziela właściwą część łazienki od strefy gospodarczej z pralką i suszarką.
Stare elementy obok nowych
Projekt nie polegał na odtworzeniu historycznego charakteru kamienicy. Studio Inbalance zestawiło istniejące elementy z nowymi rozwiązaniami, pozostawiając miejsce również dla przedmiotów należących wcześniej do właścicieli. Dobrym przykładem jest niewielka strefa pracy na parterze. Biurko zostało odnowione przez właścicielkę, a znajdujący się tu wcześniej pasiasty dywan wykorzystano ponownie. Jego wzór nawiązuje do pionowego rytmu lameli przy schodach. Także tutaj powracają zaoblenia i frezowane powierzchnie charakterystyczne dla całego projektu. Dodatkowym atutem pracowni jest bezpośrednie wyjście do ogrodu.
Nowoczesne wyposażenie, intensywne barwy i wykonane na zamówienie meble funkcjonują więc obok elementów zachowanych z przeszłości. Oryginalne drzwi, odnowione meble i architektura blisko stuletniego budynku nie zostały potraktowane jako ograniczenie dla nowego projektu. Stały się częścią wnętrza, w którym dekoracyjność starej kamienicy spotyka się z charakterystycznym dla Studia Inbalance językiem opartym na kolorze, geometrii, fakturach i materiałach.



























Projekt: Studio Inbalance / Hanna Brzozowska
Zdjęcia: Tom Kurek