Kolor coraz częściej staje się w projektowaniu wnętrz czymś więcej niż dodatkiem. Nie tylko porządkuje przestrzeń, ale nadaje jej osobisty ton – taki, który mówi o temperamencie mieszkańców równie wyraźnie jak obraz czy ulubiony mebel. Właśnie w tym duchu powstała kolekcja Pastele by Malwina Konopacka, będąca efektem współpracy artystki z marką Tubądzin. To płytki zaprojektowane z myślą o tych, którzy traktują ściany jak tło dla własnej historii: chcą spokoju pasteli, ale z wyraźną „kropką nad i”.
Kolor jako główny bohater
Malwina Konopacka od lat buduje swój język poprzez ceramikę balansującą między sztuką a designem – rozpoznawalną dzięki mocnym barwom, prostym formom i ciepłej, nieco zabawnej energii. W kolekcji dla Tubądzina ta wrażliwość przełożyła się na trzy pastelowe, ale charakterne odcienie: kobaltowy, denimowy i koralowy. Paleta jest miękka, lecz nie mdła – to kolory, które potrafią ocieplić wnętrze, a jednocześnie wnieść do niego lekki, współczesny rytm.
Same płytki mają format 20 × 20 cm i są przeznaczone na ściany – dzięki temu dają dużą swobodę układów: od spokojnych, jednolitych płaszczyzn po bardziej graficzne kompozycje, które można budować jak mozaikę.

„Dot” – mały gest, który zmienia wszystko
Najbardziej autorskim elementem kolekcji jest dekor Dot. To ceramiczna, kulista „kropka” przeniesiona wprost z prac Konopackiej – jej znak rozpoznawczy. W projekcie wnętrza Dot może działać na wiele sposobów: jako rytm powtarzany wzdłuż ściany, pojedynczy akcent wśród gładkich płytek albo bardziej swobodne „rozsypanie” punktów tam, gdzie chcemy przyciągnąć wzrok. Idea jest prosta: dekor nie narzuca wzoru, tylko daje narzędzie do ułożenia własnej narracji.
To właśnie dzięki takiemu detalowi kolekcja Pastele nie jest wyłącznie serią kolorów. Staje się zestawem do budowania nastroju – czasem spokojnego i miękkiego, czasem bardziej graficznego, z odrobiną humoru.

Pastel, który ma osobowość
Pastele by Malwina Konopacka pokazują, że płytka może być medium wyrażania siebie, a nie tylko neutralnym wykończeniem. Kolory kolekcji mają w sobie elegancję, ale też świeżość; Dot wnosi autorski gest, który pozwala uniknąć przewidywalności. W efekcie powstają wnętrza, które są jednocześnie harmonijne i charakterne – dokładnie takie, jakie dziś coraz częściej chcemy mieć wokół siebie: „nasze”, a nie katalogowe.

Jeśli szukasz sposobu na łazienkę, kuchnię czy strefę wejściową, w której kolor gra pierwsze skrzypce, ale nie przytłacza, ta kolekcja jest gotowym zaproszeniem do zabawy formą. Subtelnej, ale z wyraźnym podpisem.
Zdjęcia: materiały prasowe.