Przekraczając próg wrocławskiej kancelarii KKMB Adwokaci i Radcowie Prawni Maik-Bełza, Różycka, trudno oprzeć się wrażeniu, że przestrzeń bliższa jest butikowemu hotelowi niż klasycznemu biuru. Projekt o powierzchni 96 m², autorstwa pracowni we.make, powstał dla inwestorek, które chciały odejść od chłodnego, korporacyjnego języka typowego dla branży prawniczej. Wnętrze miało stać się odzwierciedleniem ich energii, odwagi i wyrazistego charakteru – miejscem pracy, w którym estetyka i funkcjonalność współistnieją bez kompromisów, a codzienność zawodowa zyskuje bardziej zmysłowy, dopracowany wymiar.
Szlachetna baza i emocjonalny detal
Wnętrze zbudowano na fundamencie ciepłych, wyciszonych materiałów, które od początku nadają przestrzeni miękkość i równowagę. Zamiast chłodnych, biurowych tonów pojawia się klasyczna dębowa jodełka oraz ściany w odcieniach piaskowych beży. Ta spokojna baza staje się tłem dla bardziej zdecydowanych akcentów – zgaszonej czerwieni, terakoty i głębokiego granatu, które wprowadzają rytm i emocjonalną głębię.
Istotną rolę odgrywa tu także warstwa faktur. Miękkie, ciężkie zasłony kontrastują z gładkim fornirem i ryflowanymi panelami, budując wrażenie przytulności i jednocześnie poprawiając komfort akustyczny. Zrezygnowano z klasycznych dekoracji na rzecz wyrazistej sztuki – tapety ze szkicami kobiecych sylwetek oraz wielkoformatowych obrazów, które nadają wnętrzu indywidualny, niemal narracyjny charakter.
Przestrzeń spotkań i architektura relacji
Sercem kancelarii jest wielofunkcyjna sala konferencyjna, w której przenikają się dwa światy – formalnych negocjacji i swobodniejszych rozmów. Centralny, fornirowany stół otoczony komfortowymi fotelami tworzy scenę dla pracy wymagającej skupienia i precyzji. Tuż obok pojawia się strefa lounge, w której miękkie, czerwone fotele zestawiono z ekspresyjnym, wielkoformatowym obrazem stworzonym na indywidualne zamówienie inwestorki.
W tej samej przestrzeni pojawia się także rzeźbiarska, granatowo-niebieska bryła o zaokrąglonych kształtach, za której ryflowanymi frontami ukryto aneks kawowy. Ten gest projektowy porządkuje funkcję, jednocześnie nie odbierając wnętrzu jego miękkiej, płynnej estetyki. Sala konferencyjna staje się w ten sposób miejscem, które zmienia swój charakter w zależności od potrzeb – od formalnego po niemal domowy.
Rzeźba światła i porządek codzienności
Gabinetom indywidualnym towarzyszy wyraźny rys artystyczny, który budują rzeźbiarskie biurka wykończone czeczotem marki TAMO. Ich bogata, organiczna struktura wprowadza do przestrzeni element niemal malarski, podkreślając indywidualny charakter każdego z pomieszczeń. Za plecami użytkowników zaprojektowano wysokie, zabudowane regały, które porządkują codzienność pracy i pozwalają ukryć wielość dokumentów, zachowując wizualny spokój.
Całość dopełnia starannie opracowane oświetlenie, pozbawione technicznej surowości. Smukłe oprawy nad stołem, czerwone kinkiety o rzeźbiarskiej formie czy subtelne lampy nablatowe tworzą warstwę światła, która bardziej buduje nastrój niż jedynie doświetla przestrzeń. To właśnie w tym świetle ujawnia się pełnia projektu – eleganckiego, odważnego i konsekwentnie wolnego od biurowych schematów.
W efekcie powstała kancelaria, która redefiniuje pojęcie miejsca pracy. Przestrzeń wyrafinowana, kobieca i emocjonalna, w której architektura staje się narzędziem budowania atmosfery – równie ważnej jak precyzja zawodowych decyzji.





















Projekt: we.make
Zdjęcia: Pietruszka Fotografia
Stylizacja: Ewa Jezierska
Obrazy: Aleksandra Metzger