Codzienne nawyki żywieniowe Polaków coraz wyraźniej odzwierciedlają tempo współczesnego życia. Z jednej strony jemy szybciej, później i częściej w pojedynkę, z drugiej – wciąż szukamy momentów, które pozwalają zatrzymać się przy wspólnym stole. Najnowszy raport IKEA „Cooking&Eating” pokazuje, że kuchnia nie jest już tylko miejscem przygotowywania posiłków, lecz przestrzenią negocjowania codzienności – między efektywnością a potrzebą bycia razem.
Stół jako centrum codziennych scenariuszy
Choć sposób jedzenia ulega rozproszeniu – przenosimy się z talerzem na sofę, do łóżka czy przy kuchenny blat – stół nie traci swojej roli. W Polsce pozostaje jednym z najważniejszych punktów domowej przestrzeni. Dla 38% osób to miejsce spotkań i rozmów, a dla wielu także pracy, nauki czy wspólnych aktywności.
To właśnie przy stole przecinają się różne rytmy dnia. Tu zacierają się granice między obowiązkiem a odpoczynkiem, między codziennością a chwilą dla siebie. Coraz częściej pojawia się też potrzeba wyciszenia tej przestrzeni – co dziesiąta osoba świadomie ogranicza obecność urządzeń elektronicznych podczas posiłków, szukając bardziej uważnego kontaktu z jedzeniem i innymi.

Szybko i późno, ale razem
Polacy jedzą kolację średnio o 19:02 – później niż globalna średnia. Sam posiłek trwa krótko, często nie przekraczając kilkunastu minut. To znak czasu, w którym dzień podporządkowany jest zadaniom i tempie. A jednak wieczór pozostaje momentem szczególnym. Ponad połowa badanych deklaruje, że kolację spożywa w towarzystwie, a rozmowa częściej wygrywa z ekranem. Wspólne jedzenie nadal buduje relacje – nawet jeśli trwa krótko, ma znaczenie.
– Z punktu widzenia psychodietetyki optymistycznym faktem jest deklaracja spożywania posiłku wspólnie przy stole bez zbędnych rozpraszaczy w postaci ekranów. Umożliwia to zarówno domownikom wspólne spędzenie czasu, ale też budowanie zdrowszej relacji z jedzeniem. Obecność przy posiłku ekranów zmniejsza uważność na to co i ile jemy, a tym samym może prowadzić to do braku kontroli wielkości porcji, a w konsekwencji wzrostu masy ciała. Ważnym jest też zadbanie o to, aby posiłek kolacyjny nie był najbardziej kalorycznym posiłkiem w trakcie dnia, czyli w praktyce późną obiadokolacją oraz aby zachować odstęp między ostatnim posiłkiem, a udaniem się na spoczynek nocny minimum 2-3 godziny – mówi Justyna Szczerba, mgr dietetyki, psychodietetyczka, ekspertka ds. szkoleń z zakresu żywienia w Wellbeing Polska.

Kuchnia pod presją codzienności
Zmiany w sposobie życia widać także w samej organizacji kuchni. To przestrzeń, która często musi zmieścić więcej, niż pozwalają na to metry – miejsce pracy, przechowywania, spotkań i szybkiego gotowania. Tylko 32% Polaków jest w pełni zadowolonych ze swojej kuchni. Najczęstsze problemy to brak miejsca na blacie i niewystarczająca ilość przechowywania. W odpowiedzi rośnie znaczenie rozwiązań, które pozwalają maksymalnie wykorzystać przestrzeń – modułowych systemów, elastycznych układów i sprytnych organizatorów.
Codzienność w kuchni wciąż opiera się głównie na jednej osobie – najczęściej kobiecie. To ona planuje, robi zakupy i gotuje, co pokazuje, że mimo zmian społecznych wiele obowiązków nadal rozkłada się nierównomiernie. Jednocześnie rośnie świadomość związana z gospodarowaniem zasobami. Polacy częściej oszczędzają wodę i energię, planują posiłki na kilka dni i ograniczają marnowanie żywności. Kuchnia staje się miejscem bardziej przemyślanych decyzji.

Raport IKEA „Cooking&Eating” pokazuje, że sposób, w jaki jemy, mówi wiele o tym, jak żyjemy. Kuchnia staje się przestrzenią napięcia między pośpiechem a potrzebą bliskości, między indywidualnością a wspólnotą. To właśnie w tych codziennych, pozornie zwykłych momentach – przy stole, między jednym a drugim zadaniem – kształtuje się rytm domu. Nie zawsze idealny, często improwizowany, ale prawdziwy.
Zdjęcia: materiały prasowe.