Projektowanie wnętrz to nie tylko kwestia estetyki, ale także sztuka tworzenia przestrzeni, która odzwierciedla indywidualność mieszkańców. Tak było i w tym przypadku, gdy małżeństwo z dwójką dorastających dzieci postanowiło zrealizować swoją wizję powiększenia mieszkania w zabytkowej kamienicy w Poznaniu. Z pomocą architektki Ewy Kaźmierowskiej powstało wnętrze, które łączy w sobie elementy retro, ekologiczne podejście i szacunek dla historii. Sesję fotograficzną wykonała Jaga Kraupe, która uchwyciła na zdjęciach pełnię unikalnego charakteru tego miejsca.
Nowe piętro, nowe możliwości
Pierwszym krokiem do stworzenia nowej przestrzeni było dobudowanie dodatkowego piętra, które pozwoliło na powiększenie mieszkania o 80 m². Dzięki temu możliwe stało się wygodne wydzielenie dwóch stref – prywatnej i gościnnej. Przebudowa obejmowała także wyburzenie ścian i otwarcie kuchni na salon, co nadało nowemu wnętrzu nowoczesny charakter. Dzieci zyskały osobne pokoje na górze, a ich dawny wspólny pokój stał się przestronną sypialnią rodziców.
Nowa sypialnia małżeńska została zaprojektowana z myślą o relaksie i wyciszeniu. Ciemne, grafitowe akcenty na ścianach nadają jej głębię i elegancję, stanowiąc doskonałe tło dla intensywnych kolorów dodatków – neonowych poduszek, odrestaurowanego stolika oraz wyrazistej grafiki. W sypialni znalazło się również miejsce na odkrytą i odrestaurowaną drewnianą podłogę, która dodaje przestrzeni ciepła i autentyczności.
Dzięki wyburzeniu ściany graniczącej z korytarzem, możliwe było nie tylko powiększenie przestrzeni, ale także wprowadzenie nowego, funkcjonalnego elementu – schodów. Te stały się nie tylko praktycznym łącznikiem między dwoma poziomami, ale także elegancką wizualną barierą, która oddziela kuchnię od salonu. Schody, zaprojektowane z myślą o estetyce, harmonizują z resztą wnętrza, wprowadzając ciekawą dynamikę do całej przestrzeni.
Kreatywność i przedmioty z duszą
W tej realizacji kluczową rolę odegrały przedmioty z przeszłości. Właściciele mieli dość bogaty zbiór mebli z lat minionych, które miały odgrywać ważną rolę w nowym projekcie. Wśród nich znalazły się takie perełki jak stolik kawowy typu „jamnik” z Obornickiej Fabryki Mebli, zaprojektowany w 1965 roku, oraz ikoniczne krzesła Rajmunda Hałasa, które także zostały poddane renowacji. Jednym z bardziej kreatywnych akcentów w przestrzeni jadalnej jest autorski stół zaprojektowany przez architektkę. Powstał on z metalowego regału, który wcześniej nie mieścił się w poprzednim układzie mieszkania, a teraz stanowi centralny element jadalni, sprzyjający wspólnym posiłkom rodziny. Obok stołu znajduje się również klasyczna włoska lampa Artemide, która wprowadza elegancję do przestrzeni.
Nie zabrakło również miejsca dla rodzinnej pamiątki – starej komody z przełomu XIX i XX wieku, która w wyniku konsultacji z projektantką znalazła swoje miejsce w centrum salonu. Mimo początkowego oporu inwestorów, komoda została wkomponowana w przestrzeń tak, że stanowi teraz jeden z bardziej wyeksponowanych elementów wnętrza, tworząc jego unikalny charakter.
Przedpokój pełen energii
Jednym z najodważniejszych punktów wnętrza jest przedpokój, który wyróżnia się kolorową tapetą pokrywającą zarówno ściany, jak i sufit. To odważne rozwiązanie nadaje korytarzowi energii i wprowadza w klimat mieszkania, które nie boi się żywych barw i nietypowych rozwiązań. Przedpokój staje się tym samym przestrzenią pełną radości, która wprowadza w dalszą część mieszkania, pełną harmonii i przemyślanej eklektyki.
Efekt pracy Ewy Kaźmierowskiej to wnętrze pełne detali, które opowiadają historie. Mieszkanie w poznańskiej kamienicy to przestrzeń, która łączy stare z nowym, nowoczesność z historią, a także strefy intymne z gościnnymi. Dzięki przemyślanym zmianom architektonicznym, wyborom mebli i dodatków oraz ekologicznemu podejściu do projektowania, powstało miejsce, które spełnia wszystkie potrzeby współczesnych mieszkańców, a jednocześnie oddaje hołd przeszłości. To doskonały przykład na to, jak można z sukcesem połączyć tradycję z nowoczesnością w sposób, który zachwyca przez lata.















Projekt Ewa Kaźmierowska
Zdjęcia: Jaga Kraupe