W Nowej Hucie w Krakowie, w jednym z szeregowców o skromnej, powtarzalnej architekturze, powstało wnętrze, które zaskakuje ciepłem, barwą i swobodą. Projekt autorstwa Dominiki Grzegorzek Oflaherti z pracowni LIVINcolors to opowieść o domu zaprojektowanym z myślą o czteroosobowej rodzinie, której bliskie są radość, autentyczność i codzienna harmonia. Choć bryła budynku nie wyróżnia się z zewnątrz, jego wnętrze tętni osobowością mieszkańców – pełne światła, miękkich przejść, detali i kolorów, które nie konkurują ze sobą, lecz współbrzmią jak dobrze skomponowana melodia.
W rytmie koloru i światła
Już od progu widać, że to przestrzeń stworzona z rozmachem wyobraźni i czułością dla detalu. Wzorzyste płytki w wiatrołapie budują mocny pierwszy akcent, a żółta szafa rozświetla przestrzeń niczym promień słońca. Dalej wzrok przyciąga klatka schodowa z zieloną balustradą – rzeźbiarską w formie, lekką w odbiorze – oraz galerią grafik należących do właścicieli. W całym domu konsekwentnie powraca zestawienie zieleni, różu i żółci, przełamanych ciepłym drewnem i żywą roślinnością, które ożywiają przestrzeń i nadają jej domowego charakteru.
Światło przenika wnętrze, odbijając się od matowych frontów, pastelowych ścian i lastryko. Architektka zadbała o to, by kolory nie przytłaczały – są intensywne, lecz wyważone, jakby prowadziły ze sobą dialog. W tej przestrzeni nic nie jest przypadkowe: nawet układ mebli i faktury materiałów budują rytm, który spaja wnętrze w spójną całość.
Wspólna przestrzeń sercem domu
Parter otwiera się na funkcjonalną strefę dzienną, w której kuchnia, jadalnia i salon tworzą harmonijną, płynną kompozycję. Kuchnia – zaprojektowana na życzenie inwestorów z myślą o przechowywaniu i wygodzie – łączy miętowe fronty z dębowym fornirem, a delikatne frezowane ramki i motyw lastryko dodają jej indywidualnego rysu.
Salon urządzono z myślą o wspólnym spędzaniu czasu. Duży regał mieści bogatą kolekcję książek, obok znalazł się kącik czytelniczy z miękkim fotelem, miejsce na spotkania z przyjaciółmi i przestrzeń do dziecięcych zabaw. Jednym z bardziej pomysłowych rozwiązań jest zabudowa pod schodami, która łączy funkcję szafy i elementu wystroju – jej zaokrąglony bok tworzy łagodne, bezpieczne przejście między korytarzem a salonem. Te subtelne krzywizny powtarzają się też w łukach ściany telewizyjnej, nadając wnętrzu spójność i miękkość formy.
Spójność, która łączy piętro z parterem
W projekcie Dominiki Grzegorzek Oflaherti kluczowa okazała się konsekwencja. Zarówno toaleta na parterze, jak i łazienka na piętrze kontynuują motywy znane z głównej części domu: lastryko, rattan, naturalne drewno i charakterystyczne frezowania. Zastosowanie tych samych płytek cegiełek w dwóch wersjach kolorystycznych subtelnie scala przestrzeń, a różnorodność faktur nadaje jej głębi. Dzięki temu każdy poziom domu opowiada własną historię, ale w tym samym języku – ciepła i harmonii.
Projekt wnętrza w Nowej Hucie to pochwała codzienności – kolorowej, nieco przewrotnej, a jednocześnie pełnej ładu. To przestrzeń, która nie aspiruje do bycia modną, lecz autentyczną; dom, w którym design nie rywalizuje z emocjami, tylko je wspiera. Żółcie, zielenie, róż i drewno współtworzą atmosferę bliskości, a zieleń roślin przypomina, że architektura wewnętrzna może oddychać tak samo jak ogród za oknem. To wnętrze, które – niczym jego mieszkańcy – ma odwagę być sobą.


















Projekt: Dominika Grzegorzek Oflaherti / LIVINcolors
Zdjęcia: Anna Laskowska – Dekorialove