W malowniczej scenerii Wielkopolskiej Krainy Stu Jezior, wśród wzgórz pełnych łąk, pastwisk i lasów, znajduje się wyjątkowy dom, który doskonale wpisuje się w otaczający krajobraz. „Dom przy pastwisku”, zaprojektowany przez architektów Roderyka Milika i Mateusza Jóźwiaka z pracowni RMK.A, to przestrzeń, która łączy nowoczesne technologie, prostotę formy oraz maksymalne wykorzystanie naturalnego piękna okolicy. Stworzony jako miejsce wypoczynku, oferuje komfort i ciszę z dala od miejskiego zgiełku.
Działka pełna potencjału
70-metrowy budynek został zlokalizowany na działce o powierzchni 1 396 m², na terenie o zróżnicowanej topografii, z pofałdowaną powierzchnią, która stanowiła inspirację do kształtu bryły domu. Dzięki temu, przestronny projekt mógł zostać dostosowany do naturalnych uwarunkowań terenu, co umożliwiło stworzenie wyjątkowej przestrzeni do życia. Z każdego pomieszczenia rozpościera się malowniczy widok na okoliczne pastwiska, łąki i lasy, a szczególnym atutem są szerokie otwarcia widokowe, które zapewniają duże przeszklenia w salonie i na antresoli.
Połączenie z naturą jest istotnym elementem tego domu – duże okna w pokoju dziennym oraz antresoli tworzą wrażenie, że przestrzeń wewnątrz wprost łączy się z otaczającym pejzażem, a poranne słońce oraz życie zwierząt na pobliskich pastwiskach dopełniają idylliczny charakter tego miejsca.
Bryła domu – subtelna obecność w krajobrazie
Bryła domu jest wynikiem połączenia dwóch funkcjonalnych poziomów. Parter, zbudowany na dwóch wysokościach, zapewnia komfort w codziennym użytkowaniu, dopasowując się do nierówności terenu. Charakterystycznym elementem projektu jest spiętrzenie fragmentu bryły na dwóch kondygnacjach, co sprawia, że część budynku jest widoczna z daleka, wystając ponad drzewa i tworząc rozpoznawalną sylwetkę. Dom idealnie komponuje się z otaczającą roślinnością, której pielęgnacja od kilkunastu lat należy do właścicieli.
Konstrukcja domu opiera się na lekkim szkielecie drewnianym, co pozwoliło na zachowanie lekkości formy, a zewnętrzna okładzina z blachy trapezowej w ciemnym kolorze tworzy doskonałe tło dla roślinności. Dzięki zastosowaniu tego materiału, dom uzyskuje interesujący efekt światłocienia, który zmienia się w zależności od pory dnia i roku, podobnie jak pnie drzew iglastych rosnących w pobliżu.
Wnętrze – przestronność, jasność i kontrasty
Wnętrze domu jest przestronne, jasne i pełne naturalnego światła, co nadaje mu przytulny, ale nowoczesny charakter. Dominują tu białe powierzchnie ścian i sufitów, które odbijają światło, wypełniając wnętrze ciepłem. Wykorzystanie sklejki z drzew liściastych w połączeniu z elementami kontrastującymi wprowadza do przestrzeni różnorodność, nie przytłaczając jej jednocześnie. Prosta, ale elegancka estetyka wnętrza podkreślona jest przez elementy wykonane z blachy trapezowej, które nawiązują do zewnętrznej okładziny budynku.
Wnętrza zostały zaprojektowane w sposób funkcjonalny, z przestronną strefą dzienną na parterze, w której znalazły się również sypialnia dla gości i łazienka. Główna sypialnia, umiejscowiona na antresoli, została zaprojektowana z myślą o komforcie i relaksie. W tym pomieszczeniu zrezygnowano z klasycznego łóżka na rzecz materaca, który pełni również funkcję przestrzeni do jogi i kontemplacji.
Projektant wnętrz zadbał o to, by przestrzeń była maksymalnie dopasowana do potrzeb właścicieli. W bryle budynku znalazło się także miejsce na praktyczne schowki na sprzęt ogrodniczy, rowery czy deski SUP, umożliwiające korzystanie z uroków pobliskich jezior. To przykład miejsca, które łączy funkcjonalność z estetyką, zapewniając przestrzeń do odpoczynku, aktywności i relaksu.
Jednym z centralnych punktów domu jest strefa dzienna, z rozświetloną przestrzenią i wygodnym miejscem do odpoczynku. Kominek w salonie wpasowuje się w klimat tej strefy, pełniąc nie tylko rolę ozdobną, ale także funkcjonalną, zapewniając ciepło w chłodniejsze dni. Duże okna w tej części domu, wychodzące na otaczający krajobraz, umożliwiają podziwianie natury przez cały dzień.











Projekt: Roderyk Milik, Mateusz Jóźwiak (RMK.A)
Zdjęcia: Przemysław Turlej