Dom może być jednocześnie prywatną przestrzenią i miejscem pracy, nie zamieniając się przy tym w bezosobowe studio fotograficzne. Z takiego punktu wyszło Storie Design Studio, projektując dom influencerki Franceski Bielli i jej rodziny w Desio we Włoszech. Projektanci wykorzystali zastaną architekturę z odsłoniętymi drewnianymi belkami, zachowując jej tradycyjny charakter, ale zestawili ją z mocnym kolorem, miękkimi liniami i współczesnym designem. Ważne było pogodzenie kilku wymiarów codzienności: rodzinnego życia, obecności psów, spotkań z bliskimi oraz pracy Franceski, dla której wnętrza naturalnie stają się tłem tworzonych treści. Zamiast aranżować osobne studio, zaprojektowano więc dom, w którym niemal każdy fragment może znaleźć się w kadrze, a jednocześnie pozostaje autentyczną, prywatną przestrzenią.

Dom do życia i do pracy przed kamerą

Praca Franceski Bielli miała istotny wpływ na sposób myślenia o wnętrzu. Poszczególne przestrzenie zostały zaprojektowane tak, aby mogły funkcjonować również jako potencjalne plany zdjęciowe. Projektanci zwracali uwagę na tła, kompozycję kadrów oraz kolory reagujące ze światłem i dobrze prezentujące się przed obiektywem. Nie oznaczało to jednak podporządkowania domu mediom społecznościowym. Przeciwnie – punktem wyjścia pozostawała codzienność jego mieszkańców, a możliwość fotografowania i nagrywania została wpisana w nią jako jedna z funkcji.

Osobowość właścicielki przełożono na wyrazistą, ale kontrolowaną paletę. Pojawiają się popowe kolory, miękkie formy oraz elementy o bardziej przewrotnym charakterze. Współczesna warstwa projektu kontrastuje z istniejącą architekturą i odsłoniętymi belkami, które pozostawiono jako czytelny ślad historii budynku. Ważnymi użytkownikami domu są także psy Franceski – ich obecność uwzględniono przy podejmowaniu decyzji dotyczących funkcji i organizacji przestrzeni.

Między wspólnym stołem a bardziej prywatnymi zakątkami

Jednym z głównych tematów projektu jest równowaga pomiędzy otwartością a potrzebą prywatności. Duża sofa, stół oraz przestrzenie przeznaczone do przyjmowania gości odpowiadają towarzyskiemu charakterowi życia mieszkańców. Obok nich pojawiają się bardziej kameralne miejsca – kominek i zaciszne zakątki pozwalające odsunąć się od otwartej, reprezentacyjnej części domu. Wnętrze może dzięki temu zmieniać charakter w zależności od sytuacji: być miejscem rodzinnej codzienności, spotkania z przyjaciółmi albo pracy przed obiektywem.

Przeczytaj też:  Nowy showroom Biotec Polska w Gdańsku. Bardziej przypomina galerię designu niż przestrzeń medyczną

Storie Design Studio nie próbowało przy tym zatrzeć tradycyjnej architektury domu. Odsłonięte drewniane belki pozostały ważnym elementem kompozycji, a współczesne wyposażenie zostało potraktowane jako kolejna warstwa jego historii. Zderzenie starego z nowym nie opiera się na odtwarzaniu konkretnego stylu. Charakter powstaje raczej dzięki kontrastom – pomiędzy historyczną konstrukcją a popowym kolorem, codziennością a starannie komponowanym kadrem, otwartymi przestrzeniami a bardziej intymnymi strefami.

Kuchenne płytki jak kartki z notesu

W projekcie nawet niewielkie elementy mają budować rozpoznawalność wnętrza. Dobrym przykładem są płytki w kuchni, których wzór przywołuje skojarzenie z kartkami notesu. Powierzchnia staje się w ten sposób czymś więcej niż neutralnym wykończeniem – przypomina zapis codzienności i wpisuje się w narracyjny charakter całego domu. Podobną rolę pełnią charakterystyczne lampy. Zamiast pozostawać wyłącznie źródłami światła, tworzą mocne wizualne akcenty i pomagają budować poszczególne kadry.

Takie detale są szczególnie istotne w domu osoby zawodowo związanej z obrazem. Nie tworzą jednak scenografii przeznaczonej wyłącznie do oglądania na ekranie. Kolor, światło, charakterystyczne formy i przedmioty zostały podporządkowane przede wszystkim życiu mieszkańców. Dzięki temu potencjalne tło dla zdjęcia czy filmu pozostaje jednocześnie miejscem, z którego rodzina korzysta każdego dnia.

Projekt: Storie Design Studio
Zdjęcia: Marta D’Avenia