Pracownia UCEES, kierowana przez architektów Marka Szpindę i Piotra Uherka we współpracy z Gabrielą Doroż, zaprojektowała Dom Biały dla prywatnego inwestora, który wybrał niewielką działkę przy ulicy Leona Chwistka na Woli Justowskiej. Ten adres – w zielonej otulinie Lasu Wolskiego, nieopodal zoo i Kopca Piłsudskiego – zobowiązuje. Architekci odpowiedzieli na to wyzwanie rzeźbiarską, miejską willą: sześcianem z białego betonu, osadzonym niemal dokładnie na śladzie dawnej daczy z końca lat 80., z której kruszywo wróciło do nowej konstrukcji. Forma nie naśladuje sąsiedztwa, ale potrafi z nim rozmawiać – z modernistyczną willą Zbigniewa Włodeckiego tuż za północną granicą działki oraz z malarską geometrią Leona Chwistka, której echo pobrzmiewa w kompozycji elewacji i tektonice bryły. Dom miał przykuwać uwagę i skłaniać do refleksji, zachowując zarazem rygor detalu i dyscyplinę materiału.
Biała bryła w zielonej otulinie
Budynkowi o powierzchni użytkowej 490 m2 nadano plan zbliżony do kwadratu, a jego zwarta bryła została ukształtowana jak monolit – od cokołu po dach pokryty płytami GRC z białego cementu. To architektura „odejmowania”: górna kondygnacja jest cofnięta, w elewacji wyfrębowano wklęsłe, soczewkowate wnęki, a parterowe tarasy zapadły się w masie sześcianu. Okna traktowane są jak precyzyjne nacięcia, a szklana, niemal niewidoczna balustrada wzmacnia wrażenie lekkości. Zastosowano konsekwentnie jeden materiał – beton – unikając blacharskich obróbek, gzymsów i obcych wtrętów. Dzięki temu płyty fasadowe układają się w zamkniętą układankę, w której każdy styk, każdy promień zaokrąglonej attyki i rytmiczne przebicia są zaprojektowane z jubilerską dokładnością.
Rzeźbienie światła i cienia
Dom od strony ogrodu otwiera się szerzej, od ulicy pozostaje bardziej monolityczny – teatralna różnica nastrojów prowadzi widza od pierwszego spojrzenia po kolejne odkrycia. Wysunięte zadaszenia i wsporniki pracują jak łopatki światła: łagodzą odbicia, modelują cień, dodają bryle dynamiki, a jednocześnie minimalizują refleksy, chroniąc miejscową faunę. Detal nie kończy się na elewacji – wychodzi w krajobraz: gładka okładzina furtki i bramy oraz pionowe słupki ogrodzenia kontynuują rytm architektury, jakby materiał budynku rozlewał się na krawędzi działki.
Ekologia wpisana w konstrukcję
Zrównoważenie nie jest tu dodatkiem, lecz tkanką domu. Recykling poprzedniej zabudowy stał się fundamentem nowej konstrukcji, a płyty GRC powstały na bazie cementu TioCem o właściwościach fotokatalitycznych, które pomagają usuwać z powietrza tlenki azotu. Instalacje dopełniają obraz: wentylacja z odzyskiem ciepła, panele fotowoltaiczne, zbiorniki na deszczówkę, zielone tarasy oraz inteligentne systemy zarządzania energią, nawadnianiem i oświetleniem. Usytuowanie domu uwzględniało każde istniejące drzewo – naturalny, bezcenny filtr i scenografię dla białej bryły.
Dom Biały to świadoma, miejska willa – konsekwentna w materiale, precyzyjna w detalu i odważna w geometrii. UCEES łączy tu modernistyczną dyscyplinę z poetyką światła i cienia, tworząc architekturę, która nie zabiega o analogie, ale prowadzi dialog: z dziełem Włodeckiego, z malarstwem Chwistka, z krajobrazem Woli Justowskiej. Biała bryła nie tyle „stoi” w zieleni, co ją modeluje – jak rzeźba, która oczyszcza powietrze, porządkuje przestrzeń i opowiada o uważności wobec miejsca.


















Pracownia: UCEES | Autorzy: arch. Marek Szpinda, arch. Piotr Uherek | Współpraca: arch. Gabriela Doroż | Zdjęcia: Paweł Ulatowski