W poznańskiej Wildzie, w neorenesansowej kamienicy z początku XX wieku, powstało mieszkanie, które łączy architektoniczną dyscyplinę z osobistą wrażliwością na historię i przedmiot. Autorką projektu jest Magdalena Majewska – założycielka pracowni Odaoda, zajmującej się projektowaniem architektury i wnętrz o różnej skali. To również jej własny dom, zaprojektowany dla rodziny, a więc przestrzeń szczególna: prywatna, długofalowa i świadomie kształtowana bez presji trendów. Punktem wyjścia stała się nie tylko wyrazista architektura budynku, ale także jego lokalizacja – na kameralnej, zielonej ulicy, która pozwala poczuć spokój mimo centralnego położenia miasta. Projekt opiera się na uważnym dialogu z historycznym charakterem kamienicy oraz na stworzeniu komfortowego, współczesnego układu dla trzyosobowej rodziny.

Nowy układ, stary duch

Nietypowa, jak na przedwojenną kamienicę, konstrukcja oparta na żelbetowych stropach i podciągach umożliwiła daleko idące zmiany funkcjonalne. W miejsce pięciu ciasnych pokoi zaprojektowano trzy komfortowe przestrzenie do życia, lepiej odpowiadające codziennym potrzebom domowników. Sypialnia i pokój dziecka zostały otwarte na wschód, natomiast część dzienna – salon z aneksem kuchennym – ulokowana od strony zachodniej, z widokiem na zadrzewioną ulicę. Układ wnętrza zyskał oddech, światło i klarowną hierarchię funkcji.

Przekształcenia przestrzenne nie odbyły się kosztem tożsamości miejsca. Oryginalne, zniszczone drzwi poddano starannej renowacji, a secesyjna sztukateria w salonie – usunięta na czas łączenia pomieszczeń – została wiernie odtworzona. Całość dopełniają klasyczny parkiet z dębowych klepek, drewniane okna oraz mosiężne klamki zaprojektowane na podstawie historycznych wzorów. To wnętrze, które nie udaje nowego, lecz świadomie kontynuuje opowieść kamienicy.

Wnętrze jako kolekcja

Charakter mieszkania w dużej mierze budują meble i obiekty, z których niemal wszystkie mają status kolekcjonerskich egzemplarzy vintage. To zbiór, który nie jest zamknięty – wnętrze pozostaje żywym organizmem, stale ewoluującym wraz z nowymi znaleziskami i zmianami w codziennym rytmie życia. W salonie centralne miejsce zajmuje duński regał ścienny z lat 60. autorstwa Kaia Kristiansena, wykonany z palisandru brazylijskiego. Towarzyszą mu ikony światowego wzornictwa: Executive Chair Charlesa Pollocka dla Knoll, szklany stolik kawowy Gianfranco Frattiniego dla Cassiny, leżanka Wink Toshiyukiego Kity oraz klasyczny fotel Gae Aulenti z 1977 roku.

Przeczytaj też:  Pod skosami Małego Rynku - projekt wnętrza autorstwa pracowni head made

Na tle tych historycznych form jedynym współczesnym akcentem pozostaje sofa marki Hay, obita szarą wełną – spokojna, neutralna, pozwalająca wybrzmieć pozostałym elementom. Kuchnia została zaprojektowana jako integralna część strefy dziennej. Zabudowa z forniru woskowanego na czarno zestawiona jest z dębowym stołem i teakowymi krzesłami Sonja Johannesa Andersena, tworząc wyważoną, materialną kompozycję.

Sztuka w codziennym rytmie

Sztuka nie pełni tu roli dodatku, lecz naturalnie przenika przestrzeń mieszkania. W sypialni dominuje wielkoformatowa praca Karoliny Bielawskiej, która nadaje wnętrzu skupiony, kontemplacyjny charakter. W salonie pojawia się olej na płycie nieznanego autora, a w korytarzu – fotografia wykonana przez samą właścicielkę, wprowadzająca osobisty, niemal intymny wątek. Grafiki Sonii Dubois spinają wizualnie przestrzeń dzienną z łazienką utrzymaną w stonowanych odcieniach szarości.

To właśnie ta subtelna obecność sztuki, połączona z uważnym doborem przedmiotów i materiałów, sprawia, że mieszkanie nie jest zamkniętą aranżacją, lecz procesem – przestrzenią otwartą na zmiany i kolejne warstwy znaczeń.

Projekt Magdaleny Majewskiej to przykład wnętrza, które dojrzewa razem z mieszkańcami. Zakorzenione w historii miejsca, a jednocześnie elastyczne i współczesne, nie potrzebuje spektakularnych gestów, by budować swoją tożsamość. To dom oparty na relacji z architekturą, przedmiotem i sztuką – spokojny, konsekwentny i świadomy, pokazujący, że najlepsze wnętrza powstają tam, gdzie projektowanie spotyka się z codziennym życiem.

Projekt: Odaoda

Zdjęcia: Zasoby Studio