W samym sercu Poznania, w kamienicy przy jednej z reprezentacyjnych ulic, powstał kolejny lokal znanej sieci pizzerii neapolitańskich Olio. To już kolejna odsłona marki, ale tym razem z zupełnie nową energią. Za projekt wnętrza odpowiada Iwona Wilkosz z pracowni I Włala, która stworzyła miejsce jednocześnie spójne z wizerunkiem marki i na swój sposób świeże, lekkie, a przy tym zapamiętywalne. Jak zdradza sama projektantka, przygoda z wnętrzami Olio rozpoczęła się właśnie od tej realizacji – a dla odwiedzających stała się przyjemnym doświadczeniem estetycznym z dodatkiem perfekcyjnej neapolitańskiej pizzy.

Wnętrze, które dzieli… i łączy

Projektując lokal o powierzchni około 200 m², architektka musiała zmierzyć się z niecodzienną wysokością wnętrza oraz obecnością zdobionych, monumentalnych filarów. Zamiast traktować je jako ograniczenie, wykorzystała je jako punkt wyjścia – to właśnie rytm filarów zainspirował podziały przestrzeni. Kluczowym elementem organizującym układ jest długa, dwustronna kanapa, która biegnie przez środek lokalu, dzieląc go na dwie strefy. Ten zabieg nie tylko porządkuje wnętrze, ale także wpisuje się w narrację architektoniczną kamienicznego kontekstu – symetria, proporcja i rytm stają się częścią scenografii.

Wysokość lokalu została podkreślona przez pionowe akcenty, jak choćby przemyślane zasłony w odcieniu różu, które nadają przestrzeni miękkości i pionowej dynamiki. Światło – zarówno to naturalne, jak i sztuczne – odgrywa tu znaczącą rolę. Charakterystyczne lampy z plecionki delikatnie rozpraszają blask, budując atmosferę przytulności, ale z nutą teatralności. Wnętrze zaprojektowano tak, by zmieniało się w zależności od pory dnia i nastroju gości – raz staje się sceną pełną życia, innym razem – spokojnym tłem dla codziennych rytuałów.

Pudrowe terrazzo i ciepło sklejki

Charakter wnętrza budują materiały – wybrane z dużą dbałością o ich fakturę, kolor i funkcję. Główną rolę gra lastryko w odcieniach terrazzo, które pojawia się na posadzce i w detalu stołu wykonanego z płytek. Ten wyrazisty, ale nieprzytłaczający materiał idealnie komponuje się z ciepłą sklejką zastosowaną zarówno na ścianach, jak i w meblach wykonanych na zamówienie.

Przeczytaj też:  Harmonia i minimalizm w apartamencie autorstwa ZERO32 ARCHITEKCI

Delikatna paleta barw – zdominowana przez pudrowy róż, beże i jasne drewno – tworzy spokojne, ale wyraziste tło. To wnętrze boho, ale z miejskim sznytem. Elementy wystroju, takie jak tapicerowane kanapy, zasłony i florystyczne instalacje, nadają mu lekkości, jednocześnie dbając o spójność estetyczną z wcześniejszymi realizacjami marki Olio.

Ważnym elementem, szczególnie w przestrzeni gastronomicznej, są rozwiązania funkcjonalne: przyborniki kelnerskie, zintegrowane ze strefami obsługi, pozwalają utrzymać porządek i usprawniają pracę personelu. Takie detale pokazują, jak przemyślana estetyka idzie tu w parze z efektywnością codziennego użytkowania.

Nowy język marki

Choć wnętrze Olio w Poznaniu wpisuje się w estetyczny kod marki, jest jednocześnie odważnym krokiem naprzód. – To nie jest włoski pastisz – mówi projektantka. – Zamiast sięgać po stereotypowe inspiracje trattorią z obrusami w kratę, stworzyliśmy wnętrze współczesne, kobiece, z nutą lekkości i humorem. To przestrzeń, która żyje razem z gośćmi.

Wszystko tu ma swoje miejsce, ale nic nie jest dosłowne. Motywy – od lamp po kolor – pojawiają się w przemyślanej powtarzalności, budując tożsamość, ale nie zamykając jej w schemacie. Projekt łączy zmysłowość formy, przemyślaną funkcjonalność i autorską interpretację stylu marki – bez kopiowania wcześniejszych realizacji.

Autentyczność i świeżość

Nowa lokalizacja Olio w Poznaniu to dowód na to, że wnętrze gastronomiczne może być sceną dla doświadczenia, nie tylko tłem dla konsumpcji. Projekt Iwony Wilkosz to architektura codzienności – zaprojektowana z uwagą, uważnością i poczuciem estetyki.

To przestrzeń, która nie udaje, a mówi własnym głosem – ciepłym, pastelowym, pulsującym rytmem miejskiego życia. Dzięki połączeniu lokalnego kontekstu, wyrazistego detalu i funkcjonalnych rozwiązań, miejsce to ma szansę stać się nowym ulubionym adresem nie tylko na mapie kulinarnej Poznania, ale też w sercach gości, którzy szukają wnętrz z duszą.

Projekt: Iwona Wilkosz – I Włala.

Przeczytaj też:  Jak smakuje słowiańszczyzna. Restauracja „Wyraj” z wnętrzem projektu NOKE Architects

Zdjęcia: Anna Laskowska – Dekorialove.