25 marca gdańska restauracja NIKKA zainaugurowała swoją działalność wyjątkową Kolacją Architektów, która zgromadziła rekordową liczbę twórczych osobowości. To kultowe wydarzenie, organizowane przez Olgę Kisiel-Konopkę, właścicielkę agencji OKK!PR, po raz kolejny zawitało do Trójmiasta, stając się doskonałą okazją do integracji architektów i projektantów wnętrz oraz nawiązywania bliższych relacji z zaproszonymi producentami. W 80-osobowym gronie twórców przestrzeni, designerów oraz przyjaciół agencji, uczestnicy mieli okazję cieszyć się nie tylko wyjątkową atmosferą, ale także wyjątkową kuchnią i artystyczną przestrzenią gdańskiej restauracji NIKKA, mieszczącej się na 7. piętrze zabytkowego spichlerza na Wyspie Spichrzów.
Chwila wyjątkowości w codzienności
Struktura historycznego budynku spichlerza, który zyskał nową funkcję, wciąż zachowuje ślady swojej przeszłości, dzięki czemu jego pierwotne przeznaczenie pozostaje widoczne. Choć jest to zrewitalizowany zabytek z okresu przedindustrialnego, jego klimat przywodzi na myśl najlepsze przykłady adaptacji dawnych przestrzeni przemysłowych w europejskich miastach czy amerykańskich metropoliach. W tym niezwykłym wnętrzu można dostrzec także wpływy Niderlandów, co nie jest przypadkowe. W jednym z ukrytych zakamarków NIKKA odnajdujemy ręcznie malowaną kwiatową dekorację, która przywodzi na myśl dzieła dawnych mistrzów malarstwa.

Fot. Kroniki Studio
Fuzja współczesności z historią, połączenie Wschodu i Zachodu oraz obecność elementów Art Déco tworzą niezapomniane wrażenia artystyczne, które wzbogacają kulinarne doświadczenie. Zmysłowość tej przestrzeni, od architektury po detale wystroju, zachęca do wyobrażonej podróży – nie tylko w głąb historii Gdańska, ale również do eleganckiego międzywojnia. Elegancja wnętrza, wyrażona w doborze materiałów i detali, sprawia, że NIKKA staje się wielowarstwowym, dynamicznym obiektem artystycznym. Podobnie jak potrawy przygotowane przez szefa kuchni Michała Maja – prawdziwego artystę kulinarnego.
NIKKA to nazwa inspirowana językiem japońskim, która oznacza codzienną rutynę. Naszym celem jest, aby NIKKA stała się miejscem, do którego goście będą chętnie wracać nie tylko przy okazji wieczornych spotkań biznesowych czy weekendowych kolacji, ale również w środku tygodnia. W naszej wyjątkowej przestrzeni serwujemy dania kuchni azjatyckiej, czerpiące inspiracje z różnych zakątków tego kontynentu – od Korei po Japonię, od Chin po Tajlandię – tworząc niezapomniane kulinarne doświadczenia – wyjaśnia menedżerka restauracji, Aleksandra Gidaszewska-Kawa.
Eklektyczny ogród smaków i sztuki
Główna sala restauracji NIKKA emanuje elegancją, łącząc butelkową zieleń, burgund oraz złoto. W celu przełamania tej klasycznej palety barw, pozostawiono betonowe filary, a centralnym punktem przestrzeni stał się bar wykonany z prętów zbrojeniowych. Ten element pełni rolę metafory złotego eliksiru, który „wylewa się” z kryształowych żyrandoli, wykonanych ze szklanych kieliszków, i spływa na podłogę w formie lustrzanych wstawek, tworząc efekt hipnotyzującego odbicia. Wnętrze NIKKA wyposażone zostało również w nowoczesne technologie, w tym animacje świetlne oraz ekrany LED, które pozwalają na spektakularną zmianę charakteru przestrzeni, dostosowując ją do różnorodnych nastrojów i okazji.

Fot. Kroniki Studio
Najważniejszym artystą w NIKKA jest oczywiście ten, który kreuje dania naszej kuchni – mówi Aleksandra Gidaszewska-Kawa. – Goście na pewno docenią artystyczną oprawę, w jakiej serwujemy te starannie zaprojektowane potrawy. Wyróżnia nas połączenie najwyższej klasy kuchni azjatyckiej z konceptem wnętrza, który nie ustępuje jej jakością. Współpraca z Dorotą Terlecką z pracowni Biuro Kreacja sprawiła, że sztuka użytkowa i dekoracyjna obecna w NIKKA doskonale dopełnia smaki i aromaty.
Warto zwrócić uwagę na ręcznie wykonane szklane obiekty autorstwa trójmiejskiej artystki Edyty Barańskiej z Barańska Design. Artystyczne, szklane elementy zatopione w podłodze przy głównym barze oraz oszałamiający bar w strefie PRIVE, ozdobiony ogromną ważką autorstwa Marty Wiślińskiej-Sobczyńskiej, przyciągają wzrok i tworzą unikalny charakter przestrzeni.

Fot. Kroniki Studio
Marta Wiślińska-Sobczyńska to także autorka wyjątkowych malowideł zdobiących strefę toalet. Te artystyczne detale, zaprezentowane przez artystki związane z Trójmiastem, stanowią nieodłączny element eleganckiego i unikalnego wnętrza NIKKA. W pełnym wizualnych niespodzianek, nieoczywistym wnętrzu odnajdziemy również prace takich twórców jak Jan Rosiek, autor projektu trójwymiarowej, graficznej tapety przykuwającej uwagę gości w klatce schodowej prowadzącej do NIKKA, podczas gdy studio MOZI, również z Gdyni, zaprojektowało organiczny sufit ze sznurka w części PRIVE.

Fot. Kroniki Studio
Dorota Terlecka z Biuro Kreacja, projektantka wnętrza restauracji NIKKA, wspomina tę realizację jako wielowymiarowe przedsięwzięcie, któremu poświęciła wraz z zespołem wiele czasu.
Naszą wizją było stworzenie miejsca, w którym goście poczują się wyjątkowo, komfortowo i ekskluzywnie – idealnej przestrzeni do zabawy i poczucia wyjątkowości. Równie ważne było dla nas nawiązanie do sztuki wizualnej oraz odkrywanie małych, z pozoru niezauważalnych detali. Cały projekt charakteryzuje się eklektycznym wnętrzem, łączącym elementy industrialne z Art Déco, modernizmem i sztuką współczesną – tłumaczy Dorota Terlecka. – Współpracowaliśmy z kilkoma artystami, których prace zdobią przestrzeń. Kluczowym aspektem naszego projektu było wykorzystanie szlachetnych materiałów, takich jak mosiądz, marmur i drewno – wyjaśnia właścicielka pracowni Biuro Kreacja.
Architekci w cieniu bonsai
Menu tego wieczora zachwyciło najbardziej wymagających smakoszy, w tym architektów, projektantów i twórców. Na początek podano przystawki: bulion wołowo-wieprzowy z ręcznie robionym makaronem japońskim i warzywami oraz crispy taro umeboshi salad, w której skład wchodziły warzywa, chrupiące taro, prażynki z tapioki, sos umeboshi, pikle, zioła, prażone orzechy i smażona szalotka. To była tylko zapowiedź dalszej uczty! Na zakończenie kolacji goście mogli delektować się przepysznym deserem – ciastkiem z praliną czekoladową, karmelem i lodami pralinowymi, które uznane zostało za wisienkę na torcie tej wyjątkowej kolacji.
Pod kierunkiem Michała serwujemy w NIKKA kunsztowne konstrukcje warstw i smaków. Degustując dania, odczujemy różne tekstury, od miękkich składników, przez surowe warzywa, aż po prażone dodatki. Nawet po wymieszaniu składników, wyczujemy te różnice, wyłapiemy smakowe niuanse. Crispy taro umeboshi salad, podana podczas Kolacji Architektów, jest doskonałym przykładem tej techniki komponowania potraw. Kwaśne, słodkie, chrupiące, świeże, poddane procesowi i tak dalej – wszystko w niej jest! Michał Maj łączy całą tę różnorodność w taki sposób, by elementy harmonijnie związały się na talerzu. Z najprostszego pozornie dania potrafi uczynić symfonię smaków, struktur i oczywiście apetycznych zapachów – zachwyca się Aleksandra Gidaszewska-Kawa. – Wspomniana sałatka jest daniem wegetariańskim, ale mamy w ofercie również bardzo dobre steki z najlepszej jakości wołowiny, ryby, owoce morza, sushi.Furorę robi wagyu, które opalamy żywym ogniem na oczach gości– wylicza.
W restauracji NIKKA można także zasmakować w oryginalnych koktajlach przygotowanych przez szefa baru. Trunki, podobnie jak kuchnia, inspirowane są bogatą paletą azjatyckich alkoholi i dodatków, z naciskiem na napoje charakterystyczne dla Kraju Wschodzącego Słońca.
Panorama Starówki i spacer nad Motławą
Podczas Kolacji Architektów, networking i wymiana doświadczeń trwały do późnych godzin nocnych. W pewnym momencie centrum spotkania przeniosło się na zjawiskowy taras (jeden z dwóch, które dostępne są bezpośrednio z sali restauracyjnej), wznoszący się ponad poziomem gdańskiej Starówki. Nocna sceneria z Kościołem Mariackim w centrum „kadru” zachwycała onirycznym klimatem. Najwytrwalsi, pragnąc dalej delektować się magią tego wieczoru, zakończyli spotkanie spacerem po klimatycznie oświetlonym Nabrzeżu Hanzy, na co sprzyjała wiosenna aura.
Dwa górujące nad NIKKA tarasy z niesamowitym widokiem na nasze miasto stanowią integralną część restauracji. W ciepłej porze roku zapraszamy do rezerwowania stolików także na tarasie! Kolacja tam zjedzona to zdecydowanie najbardziej niepowtarzalne doświadczenie, jakie oferuje NIKKA – zachęca Gidaszewska-Kawa.
Nie tylko Warszawa na Wyspie Spichrzów
Podczas Kolacji Architektów, wyśmienitym towarzystwem oraz orientalnymi smakami NIKKA rozkoszowali się nie tylko trójmiejscy twórcy, lecz także goście i gościnie z Warszawy, reprezentujący media związane z designem: Laura Magdziarz z VOGUE, Joanna Kielar z DOM I WNĘTRZE, Agata Baca z WERANDY, Judyta Sawicka z ELLE, Wioletta Wabnic-Rydz z WPROST oraz Wojciech Trzcionka z Design Alive. Kolację swoją obecnością wsparli i zaszczycili Przyjaciele OKK! PR: Kamila Dare i Damian Bodych z OMNIRES, Katarzyna Będzińska-Kowalczyk z EMBASSY INTERIORS, Monika Struska i Tomasz Matejczyk stojący za NOBONOBO, reprezentujący KONTAKT SIMON Rafał Kleinschmidt i Marcin Oleszczuk, Maciej Jasnoch – reprezentant marki REHAU, a także Łukasz Kmieciński i Grzegorz Smagłowski z LEO.
Architektom i projektantom, których Olga Kisiel-Konopka z OKK! PR zaprosiła do stołu, wręczono designerskie upominki: aluminiowe patery „Texturis” marki Embassy Interiors, będące częścią nowej kolekcji wnętrzarskich akcesoriów, oraz ręcznie wykonane szklane podstawki autorstwa artystki szkła Edyty Barańskiej z Barańska Design. Wszystkim obdarowanym spodobały się miarki do spaghetti wykonane z drewna – funkcjonalny, a zarazem atrakcyjny jako obiekt designu prezent od firmy NOBONOBO.
Wróćmy na Wyspę!
Spotkanie środowiska twórców architektury w restauracji NIKKA zapisze się w pamięci gości i gościń nie tylko jako wyjątkowy wieczór integracyjny, ale także jako niecodzienne, wielozmysłowe doznanie. Wypracowane dania, niesztampowy wystrój oraz sztuka obecna na każdym kroku i w każdej niemal postaci sprawiły, że ta Kolacja Architektów zapisała się smakowitymi zgłoskami we wspomnieniach uczestników. NIKKA to szczególne miejsce, które łączy pasje do designu, sztuki i kulinariów, oferując niezapomniane doświadczenie. Specyficznego „smaku”, doznawanego wszystkimi zmysłami, restauracji NIKKA nie sposób zapomnieć. Po prostu chce się tam wracać!








