Agnieszka Lesiuk to architektka wnętrz, która nie zatrzymuje się na granicy dobrze urządzonego mieszkania. Jej podejście do projektowania wykracza daleko poza estetykę – to rozmowa z drugim człowiekiem, uważność na jego potrzeby i świadomość, że przestrzeń może nie tylko upiększać życie, ale też realnie je wspierać. Prowadzi własne studio projektowe Art Design Studio, z pasją rozwija branżową platformę edukacyjną Domowiedza, a po godzinach działa charytatywnie, organizując koncerty, bale i akcje pomocowe. W rozmowie udzielonej Joannie Kielar opowiada o tym, czym jest dla niej społeczna odpowiedzialność projektanta, jak wygląda projektowanie z empatią oraz co oznacza dzielenie się sobą – nie tylko w pracy. Zdradza też kulisy swoich przygotowań do roli prowadzącej podczas nadchodzącego Wood Design Festival, który już teraz zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń branżowych sezonu.

Agnieszko, jesteś znana jako projektantka wnętrz, ale Twoja działalność znacznie wykracza poza standardowe ramy tej profesji. Jak określiłabyś dziś swoją misję w zawodzie?

Projektowanie wnętrz to dla mnie nie tylko estetyka czy funkcjonalność – to tworzenie przestrzeni, które mają realny wpływ na codzienne życie ludzi. Ale z czasem poczułam, że samo projektowanie to za mało. Zaczęłam angażować się w budowanie środowiska wsparcia dla innych projektantów – tak powstała Domowiedza, która jest platformą wymiany doświadczeń, edukacji i wzajemnej inspiracji.

Z drugiej strony – po godzinach – realizuję się społecznie. Angażuję się w wydarzenia charytatywne, koncerty, bale, bo uważam, że każdy z nas – jeśli tylko może – powinien oddać kawałek siebie innym.

Skąd wzięła się potrzeba stworzenia Domowiedzy?

Z potrzeby prawdziwych relacji w branży. Chciałam przestrzeni, w której projektanci mogą się spotkać, rozmawiać, dzielić wiedzą, ale też budować zaufanie i poczucie wspólnoty. Domowiedza to coś więcej niż spotkania – to ruch, który wspiera, edukuje i integruje środowisko projektowe w Polsce. Organizuję panele, zapraszam producentów, mówimy o realnych problemach i wyzwaniach.

Przeczytaj też:  Wizualizacje 3D osiedli mieszkaniowych – jak wpływają na decyzje zakupowe klientów?

Czy Twoje działania społeczne wpływają na to, jak projektujesz?

Zdecydowanie. Projektując, zawsze patrzę szerzej – nie tylko na metry kwadratowe, ale na człowieka. Na jego emocje, potrzeby, kontekst. Bardziej słucham. Często mam klientów, którzy są w jakimś trudnym momencie życia – a ja mam narzędzie, by im coś ułatwić, otulić ich przestrzenią. To wielka odpowiedzialność, ale i przywilej.

Twoje zaangażowanie społeczne też robi wrażenie. Opowiedz, co dzieje się po pracy.

Po pracy nie przestaję działać. Parę lat temu poznałam wyjątkową osobę, Ewę Godlewską, która organizuje wszelkiego rodzaju akcje pomocowe. To właśnie Ewa inspiruje mnie do działania – połączyłyśmy siły i razem współtworzymy wydarzenia charytatywne: ostatnio koncert w Serocku dla małej Zosi, wcześniej bale dobroczynne, aukcje. To daje mi ogromną satysfakcję. Mam przekonanie, że projektant – tak jak lekarz czy nauczyciel – ma wpływ. A jeśli ten wpływ można wykorzystać, by pomóc – to dlaczego nie? Dobro naprawdę wraca.

Jakie masz marzenie jako architektka odpowiedzialna społecznie?

Marzę o tym, by projektowanie wnętrz w Polsce przestało być tylko „produktem”, a stało się formą wsparcia, rozwoju, empatii. Byśmy w branży umieli ze sobą rozmawiać, wspierać się, rozwijać wspólnie – nie przeciwko sobie. I byśmy pamiętali, że poza naszym światem są ludzie, którym naprawdę możemy pomóc – nie tylko projektem, ale obecnością, organizacją, sercem.

Zbliża się Wood Design Festival, którego zostałaś prowadzącą. Jak się do tego przygotowujesz i co oznacza dla Ciebie udział w tym wydarzeniu?

To ogromne wyróżnienie, ale też odpowiedzialność. Wood Design Festival to wydarzenie, które łączy ludzi z pasją do naturalnych materiałów, dobrego rzemiosła i zrównoważonego projektowania. Będę miała zaszczyt prowadzić panele i rozmawiać z osobami, które realnie kształtują polski design. Przygotowuję się intensywnie – nie tylko merytorycznie, ale też emocjonalnie, bo zależy mi na tym, by każdy czuł się na scenie swobodnie i mógł powiedzieć coś ważnego. To kolejny krok w mojej misji – tworzenia przestrzeni, które są oparte na rozmowie i współdziałaniu.

Przeczytaj też:  Letnia Strefa DOMOTEKI w Miami Wars nad Wisłą

A jeśli ktoś chciałby dołączyć do Domowiedzy albo wesprzeć Twoje działania społeczne – co powinien zrobić?

Zapraszam z otwartym sercem! W mediach społecznościowych na moich kanałach informuję o wszystkich wydarzeniach – zarówno tych branżowych, jak i akcjach charytatywnych. Można się zgłosić jako uczestnik, partner, prelegent. A jeśli ktoś chce pomóc charytatywnie – zawsze znajdzie się miejsce. Działamy, bo mamy w sobie wspólną wartość – potrzebę dawania dobra.

Agnieszko, dziękuję za inspirującą rozmowę i życzę Ci dalszych sukcesów, nieustającej pasji oraz wielu pięknych projektów – zarówno tych zawodowych, jak i społecznych.