Współczesne wnętrze, które nie imituje, nie udaje – lecz autentycznie bywa. Tak można opisać apartament zaprojektowany przez Zosię Niesiobędzką z pracowni Con S. Położony w bezpośrednim sąsiedztwie lasu, stanowi nie tylko przemyślaną kompozycję materiałów, kolorów i funkcji, ale też opowieść o życiu blisko natury, o świadomych decyzjach i emocjonalnych wartościach, które ukryte są w detalach.

Inwestorom zależało na przestrzeni funkcjonalnej, ale też zbudowanej wyłącznie z naturalnych komponentów, bez imitacji, nawet przy określonym budżecie. Fundamentem koncepcji stała się paleta materiałowa inspirowana bezpośrednim otoczeniem – lasem, ziemią, światłem – oraz relacjami, jakie między nimi zachodzą. To wnętrze zrodzone z empatii i potrzeby ciszy.

Rytm materiałów, puls koloru

Już od wejścia apartament zdradza swój charakter. W hallu w odcieniach beżu i z trawertynową posadzką uwagę przyciągają asymetryczne ściany wyłożone połyskującą, koralową mozaiką. Ich rzeźbiarska forma organizuje przestrzeń, a odbijające się światło tworzy niemal świetlny dźwięk – subtelny, ale wyrazisty. Światło zyskuje tu znaczenie niemal symboliczne – to ono prowadzi użytkownika w głąb mieszkania, poprzez zielono-koralowe kontrasty, naturalne dębowe forniry i marmurowe akcenty.

Zabudowa, która oddziela część dzienną od wejściowej, została zaprojektowana z dbałością o każdy szczegół. Jej funkcjonalność — od ukrytych szaf po barek przechodzący w kuchnię — spotyka się z formalną dyscypliną i kompozycyjną lekkością. Kuchnia zaś to gra brył i materiałów: dębowe dolne szafki, teakowa wyspa i zielony marmur, który pnie się na ścianę, kontrastując ze stalowym frontem. Kolorystycznym akcentem jest walcowaty słup w jaskrawym koralu – niby techniczny element, ale tu: rzeźbiarska kropka nad „i”.

Między geometrią a miękkością

Strefa dzienna to opowieść o dialogu geometrii z organicznością. Miękka sofa Tamo w neutralnej zieleni, zaokrąglone stoliki, obłe formy foteli czy oprawiony w srebro kilim przełamują precyzyjnie zaprojektowaną architekturę. Wszystko tu ma swoje miejsce – i zarazem możliwość przemieszczenia się, przemiany. Detale – od zasłon w rdzawych tonach po tkaninowy obraz w odcieniach różu – tworzą emocjonalną mozaikę doświadczeń i nastrojów.

Przeczytaj też:  Dolce vita w Wawrze. Dom inspirowany włoską codziennością

Na przeciwległym biegunie tego bogactwa znajduje się sypialnia – monochromatyczna, otulająca, całkowicie utrzymana w zieleniach. Tutaj zieleń nie jest już kontrastem, ale tłem, podstawą. Geometria pojawia się w postaci mozaikowego zagłówka i burgundowych listew marmurowych, lecz tonie w miękkich tkaninach, vintage’owych stolikach i ciepłym świetle.

Równie spójna i przemyślana jest łazienka – zdominowana przez beż i naturalne materiały. Umywalkowa zabudowa to kompozycja drewna tekowego, czerwieni i zielonego marmuru, w której forma ustępuje miejsca materiałowi, a detal buduje charakter.

Więcej niż projekt

Apartament zaprojektowany przez Zosię Niesiobędzką to nie tylko układ funkcji i zestaw materiałów – to doświadczenie projektowania oparte na relacjach. Relacjach między wnętrzem a otoczeniem, kolorami a światłem, geometrią a emocją. To przestrzeń, która nie narzuca, lecz zaprasza. Z czasem będzie ewoluować razem z mieszkańcami, bo jej siłą jest niezmienna jakość i otwartość na życie.

W tym wnętrzu nic nie jest przypadkowe, a jednocześnie nic nie jest przesadzone. To projekt, który pozostaje w pamięci – jak wspomnienie spaceru po lesie tuż po deszczu, kiedy powietrze pachnie ziemią, a wszystko ma sens.

Projekt: Zosia Niesiobędzka, pracownia Con S.

Zdjęcia: Mood Authors.