Architektura tej niewielkiej chaty została pomyślana tak, by granica między wnętrzem a krajobrazem była jak najmniej odczuwalna. Za projekt 48-metrowego domu dla gości odpowiadają dwa brazylijskie studia – Gil Barbieri Arquitetura oraz Silvia Acar Arquitetura. Dwie jednakowej wielkości bryły połączono werandą, która przecina budynek, prowadzi w stronę zbocza i przechodzi w punkt widokowy. Projekt wnętrz powierzono RAWI Arquitetura, które rozwinęło architektoniczną koncepcję poprzez oszczędną paletę materiałów, proste wyposażenie i rozwiązania kierujące uwagę na otaczającą naturę.
Dwie bryły połączone widokiem
Weranda przecinająca budynek stała się osią całego projektu. Rozdziela dwie części chaty, podąża za naturalnym ukształtowaniem terenu i prowadzi wzrok w stronę doliny. Ten sam kierunek zachowują otwory pomiędzy poszczególnymi przestrzeniami, dzięki czemu krajobraz pozostaje widoczny z różnych miejsc we wnętrzu. Na zewnątrz drewniany pomost przechodzi pomiędzy bryłami, a następnie wysuwa się w stronę zbocza, tworząc punkt obserwacyjny.
W jednej części budynku zaplanowano salon z kuchnią, pralnię oraz zaplecze techniczne, dostępne również z tarasu znajdującego się z tyłu. W drugiej znalazły się sypialnia i łazienka. Tę ostatnią wyposażono w dwoje drzwi – można wejść do niej zarówno bezpośrednio z sypialni, jak i z werandy. Dzięki temu goście przebywający w części dziennej nie muszą przechodzić przez prywatną strefę domu.
Odległe położenie działki, ograniczony dostęp oraz krótki czas realizacji wpłynęły również na technologię budowy. Architekci zdecydowali się na system oparty na montażu lekkich elementów: stalowych profili, panelowych ścian i izolowanego termicznie metalowego dachu. Dwa stalowe moduły uniesiono nad terenem na żelbetowych fundamentach, natomiast połączenia konstrukcyjne montowano i spawano na miejscu. Większość konstrukcji pozostaje ukryta, dzięki czemu prosta geometria dwóch brył nie jest zakłócana przez dodatkowe elementy techniczne.
Jasne drewno wewnątrz, opalane deski na zewnątrz
Kontrast pomiędzy elewacją a wnętrzem jest jednym z najważniejszych zabiegów materiałowych. Fasady obłożono sosnowymi deskami Pinus, które zostały opalone palnikiem bezpośrednio na budowie. Proces nadał drewnu głęboki, ciemny kolor, a jednocześnie stworzył na jego powierzchni warstwę ochronną. Deski są częścią wentylowanego systemu elewacyjnego. Pod nimi znalazły się płyty cementowe, wodoodporna membrana oraz izolacja z wełny skalnej.
Po przekroczeniu progu ciemna paleta ustępuje jasnej sklejce z drewna paricá – szybko rosnącego brazylijskiego gatunku. Pokryto nią ściany i zabudowy, tworząc duże, jednolite powierzchnie. Poszczególne pomieszczenia sprawiają dzięki temu wrażenie wyciętych z jednego drewnianego bloku. Ciągłość przełamuje polerowana betonowa posadzka, która jako jedyny materiał przebiega przez wszystkie trzy główne przestrzenie.
RAWI Arquitetura ograniczyło liczbę materiałów również w wyposażeniu. W salonie meble ustawiono przede wszystkim przy ścianach, pozostawiając środek wolny i zapewniając swobodne przejście pomiędzy werandą a kuchnią. Krzesła i stół skierowano w stronę otworów widokowych. Smukłe profile oraz odsłonięte konstrukcje mebli sprawiają, że nie konkurują one z architekturą ani nie ograniczają widoku na dolinę.
Wnętrza podporządkowane krajobrazowi
Oszczędność rozwiązań kontynuowana jest w prywatnej części chaty. Zabudowa w sypialni została wykonana z tej samej sklejki paricá i poprowadzona zgodnie z liniami ścian. Telewizor ukryto za zasłoną, aby po wyłączeniu nie przerywał dużej drewnianej płaszczyzny. Zamiast dodawać kolejne elementy wyposażenia, projektanci konsekwentnie pozostawiają przestrzeń możliwie uporządkowaną.
W łazience drewniana paleta ustępuje rustykalnym płytkom w złamanym odcieniu bieli, którymi pokryto zarówno ściany, jak i sufit. Polerowany beton z pozostałych części budynku pojawia się ponownie na podłodze. Nietypowo rozwiązano strefę umywalki – smukły blat ustawiono bezpośrednio przed oknem, dzięki czemu również podczas codziennych czynności kontakt z otoczeniem pozostaje istotną częścią wnętrza. Kompozycję uzupełniają matowoczarne baterie, kulisty kinkiet oraz lustro w cienkiej ramie.
Na 48 m² projektanci świadomie ograniczyli liczbę przedmiotów znajdujących się w centralnych częściach pomieszczeń. Puste fragmenty wnętrza pozostawiają niezakłócone osie widokowe, a wyposażenie podporządkowano relacji pomiędzy budynkiem i otaczającymi go górami. To krajobraz, zmieniające się światło i widoki przez duże otwory przejmują rolę elementów, które w bardziej tradycyjnie zaprojektowanym wnętrzu pełniłyby dekoracje.





















Projekt architektoniczny: Gil Barbieri Arquitetura, Silvia Acar Arquitetura
Projekt wnętrz: RAWI Arquitetura
Zdjęcia: Alberto Ricci