Niewielki metraż nie przeszkodził w stworzeniu wnętrza o wyrazistym, dopracowanym charakterze. 25-metrowy apartament w odrestaurowanej przedwojennej kamienicy przy ulicy Łaziennej w Poznaniu od początku miał być przeznaczony na wynajem, jednak inwestorowi zależało na standardzie odbiegającym od typowych mieszkań inwestycyjnych. Mieszkający na co dzień poza Poznaniem właściciel powierzył cały proces pracowni maKa architekci – Marcie Krzekotowskiej i Magdalenie Bulińskiej. Projektantki odpowiadały za koncepcję, dobór materiałów oraz nadzór nad realizacją. Punktem odniesienia stała się historia budynku, a odpowiedzią na niewielką powierzchnię – przemyślana organizacja funkcji, duża ilość przechowywania oraz rozwiązania pozwalające zachować reprezentacyjny charakter przestrzeni.

Bordo, ciemne drewno i ukłon w stronę historii

Kontekst przedwojennej kamienicy odegrał istotną rolę w budowaniu charakteru apartamentu. Drewniana klatka schodowa, zachowane mosiężne okucia i klamki oraz odrestaurowana polichromia przypominają o historii budynku jeszcze przed przekroczeniem progu mieszkania. Architektki nie próbowały jednak odtwarzać dawnego wystroju. Zamiast tego sięgnęły po kolory, faktury i materiały, które współgrają z historycznym otoczeniem, ale tworzą zdecydowanie współczesną kompozycję.

Jednym z najmocniejszych elementów jest głębokie bordo pokrywające ściany. Towarzyszą mu ciemne fornirowane zabudowy z czarnymi uchwytami, wzór żyłkowanego kamienia oraz ciepłe, rdzawe i terakotowe odcienie tapicerki. Na podłodze w części mieszkalnej pojawia się jodełka, natomiast w kuchni i łazience zastosowano płytki nawiązujące do tradycyjnych kamienicznych mozaik. Powracające w różnych miejscach kolory pozwalają wizualnie połączyć niewielką przestrzeń bez potrzeby jej ujednolicania.

Paleta nie wynikała wyłącznie z estetycznych preferencji. W maKa architekci projektantki wykorzystują również zasady neurodesignu, zwracając uwagę na wpływ otoczenia na samopoczucie użytkownika. Głębokie odcienie bordo i taupe mają sprzyjać wyciszeniu, natomiast naturalne materiały i ich wyczuwalne faktury wprowadzają do wnętrza element sensoryczny. Istotne stało się także ograniczenie wizualnego chaosu – szczególnie ważne na powierzchni zaledwie 25 m².

Przeczytaj też:  Kolorowa oaza wśród wieżowców. Działkowy azyl Bovskiej i Grzegorza Wacławka

25 metrów i miejsce na wszystko

Niewielka powierzchnia wymagała bardzo precyzyjnego wykorzystania każdego fragmentu wnętrza. Kuchnię otwarto na strefę dzienną, dzięki czemu przestrzeń nie została dodatkowo podzielona ścianami. Ciemna zabudowa z wyraźnym rysunkiem kamienia przechodzi w jadalnię ze stołem o marmurowym blacie i tapicerowanymi krzesłami. Intensywność bordo równoważy drewniana podłoga ułożona w jodełkę, a rdzawa sofa wprowadza cieplejszy akcent kolorystyczny.

Projektantki szczególną uwagę poświęciły meblom pełniącym więcej niż jedną funkcję. Lekka wizualnie sofa jest rozkładana i mieści pojemnik na pościel, natomiast telewizor można ukryć za przesuwnym frontem regału. W kuchennej zabudowie pod blatem znalazła się również pralko-suszarka. Sprzęty techniczne pozostają dzięki temu poza zasięgiem wzroku, a otwarta część dzienna nie przejmuje funkcji pomieszczenia gospodarczego.

Duża ilość zamkniętego przechowywania jest tutaj równie istotna jak kolor czy materiały. Na małej powierzchni każdy przedmiot pozostawiony na widoku wpływa na odbiór całości, dlatego zabudowy zaprojektowano tak, aby możliwie dużo codziennych rzeczy można było schować. Pozwala to zachować wizualny porządek bez rezygnowania z wygody użytkowania – szczególnie istotnej w apartamencie przeznaczonym dla zmieniających się najemców.

Błękitna łazienka jako kontrapunkt

Łazienka wyraźnie odcina się kolorystycznie od nasyconej, ciepłej części mieszkalnej. Bordo, drewno i terakotę zastępuje tutaj biało-błękitna paleta uzupełniona czarnymi detalami. Duże, niemal bezfugowe powierzchnie nadają niewielkiemu pomieszczeniu bardziej uporządkowany charakter, a jednocześnie ułatwiają utrzymanie go w czystości – aspekt szczególnie istotny w przypadku mieszkania na wynajem. Prysznic wyposażono w podtynkową deszczownicę, a owalną umywalkę osadzono na jasnym blacie, który równoważy mocny wzór ciemnej posadzki. Także tutaj projektantki ograniczyły liczbę przypadkowych elementów i wyraźnych podziałów, pozostawiając pierwszeństwo materiałom, geometrii i kontrastowi.

Choć apartament powstał z myślą o wynajmie, jego projekt nie został podporządkowany neutralności. Architektki potraktowały niewielką powierzchnię podobnie jak prywatne wnętrze – z własną paletą, materiałami dobranymi do charakteru budynku i rozwiązaniami wykonywanymi na zamówienie.

Przeczytaj też:  Kolor, charakter i miejsce na pasje. Tak mieszka para miłośników designu w Krakowie

Projekt: Marta Krzekotowska, Magdalena Bulińska / maKa architekci
Nadzór nad budową: maKa architekci
Projekt kamienicy: konsorcjum Retro-Styl i Lidenskap
Zdjęcia: Lidia Ostrowska